Po tym pytaniu Świątek wybuchła. Nie mogła uwierzyć w to, co usłyszała

3 godzin temu
Iga Świątek pokonała w drugiej rundzie US Open Suzan Lamens (6:1, 4:6, 6:4), ale konferencja prasowa z jej udziałem przyniosła kolejną dawkę emocji. Wszystko za sprawą dziennikarza Tomasza Moczerniuka, który zadawał tenisistce pytania o jej byłego trenera czy koraliki we włosach. Sam zainteresowany postanowił odnieść się do sprawy.
W meczu z Holenderką Świątek pewnie triumfowała w pierwszej partii. Później, pomimo uzyskania przewagi przełamania rywalki na 4:3 w gemach, dość niespodziewanie wypuściła z rąk drugiego seta. Mecz miał jednak szczęśliwe zakończenie, bo ostatni set padł jej łupem.


REKLAMA


Zobacz wideo Iga Świątek? "Trudny temat". Karol Strasburger z ważnym przesłaniem


Dziennikarz tłumaczy się z dziwnych pytań. "Chciałem lekko rozładować atmosferę"
Do przedziwnych scen doszło także poza kortem, a dokładnie podczas konferencji prasowej. Wówczas obecny na sali Tomasz Moczerniuk, który miał problem z jasnym sformułowaniem pierwszego pytania.
- Było pytanie o Taylor Swift, znaczy nie - o Tomka Wiktorowskiego. Wczoraj się spotkaliście na korcie... - rozpoczął dziennikarz.


- To o kogo? - odparła wyraźnie zdezorientowana tenisistka. Kiedy przedstawiciel mediów doprecyzował, iż chodziło mu o Wiktorowskiego i jego potencjalne spotkanie z Igą podczas tegorocznego US Open, Świątek odpowiedziała: - jeżeli kamery to uchwyciły, to można było zauważyć, iż skończyłam trening, a trener dopiero zaczynał. Nie mieliśmy czasu porozmawiać.
Następnie Moczerniuk zapytał, czy Świątek myślała o tym, by kiedyś wpleść sobie koraliki we włosy. Tym samym chciał nawiązać do tegorocznej kreacji Naomi Osaki. - Co to jest za pytanie, przepraszam? Czy myślałam o tym, żeby sobie wpleść sobie koraliki we włosy. Nie. O co chodzi? Co to jest za pytanie? - zirytowała się tenisistka.


Po opublikowaniu nagrania z konferencji na dziennikarza spłynęła fala krytyki. Według wielu kibiców, pytania zadane Świątek były nie na miejscu. Na portalu X do afery odniósł się sam zainteresowany.
- Trzeba poznać cały kontekst. Końcówka [anglojęzycznej] konferencji była nerwowa, a ja chciałem lekko rozładować atmosferę i zadać obyczajowe, luźne pytanie. Ale wyszło, jak wyszło, czasu nie cofnę. Igę przeproszę przy najbliższej okazji - napisał Moczerniuk.


- Zamiast rozładować [atmosferę] to dolałem oliwy do ognia. Czasu nie cofnę. Nauczka - dodał dziennikarz w jednej z odpowiedzi, tłumacząc także, iż pytania obyczajowe podczas konferencji US Open są normą.
Najwyraźniej jednak Polak nie wyczuł odpowiedniego momentu, by poprowadzić taką luźniejszą rozmowę.


Świątek zagra w trzeciej rundzie US Open w sobotę 30 sierpnia. Jej rywalką będzie Anna Kalinskaja.


Przed Wami najnowszy Magazyn.Sport.pl! Polscy koszykarze zagrają w Katowicach o mistrzostwo Europy. Korespondenci Sport.pl czuwają, a już teraz mamy oryginalny starter pack kibica basketu. Ekskluzywne wywiady, odważne felietony i opinie przeczytasz >> TU
Idź do oryginalnego materiału