Po tych słowach oczekują kary dla dziennikarza. "Syjonista do szpiku kości"

2 godzin temu
Ostatnie miejsce w bobslejowej rywalizacji męskich dwójek zajęli reprezentanci Izraela. Okazuje się, iż pilot Adam Edelman stanowczo wspiera swój kraj w wojnie z Palestyną, uznaną przez międzynarodowe agencje za ludobójstwo na ludności palestyńskiej. Poglądy bobsleisty zdradził komentator szwajcarskiej telewizji. W efekcie Izraelski Komitet Olimpijski domaga się zawieszenia dziennikarza za swoje uwagi.
Występy rosyjskich i białoruskich sportowców nie są jedyną kontrowersją dotyczącą zawodników startujących na tegorocznych igrzyskach olimpijskich. Niezadowolenie wywołuje również obecność reprezentantów Izraela. Związane jest to z wojną tego kraju z Palestyną.

REKLAMA







Zobacz wideo Skocznie, na których wychował się Tomasiak, mogły nie istnieć!



Wieloletni konflikt eskalował w październiku 2023 roku. Od tego czasu zginęło przeszło 72 tysiące Palestyńczyków. Liczne agencje międzynarodowe - Amnesty International, Human Rights Watch czy też komisja ONZ ds. konfilktu izraelsko-palestyńskiego wskazywały na bądź oskarżyły Izrael o popełnienie zbrodni wojennych, w tym ludobójstwa.


Izraelczyk na starcie. "Syjonista do szpiku kości"
Podczas startu izraelskiej dwójki bobslejowej, której sternikiem jest Adam Edelman, na ostrą wypowiedź pokusił się komentujący te zawody Stefan Renna. Widzowie francuskojęzycznego Radio Television Suisse (RTS) usłyszeli kilka słów na temat 34-letniego bobsleisty.
Zobacz też: Alarm na igrzyskach! Konkurs skoków zagrożony






- Edelman określa siebie jako syjonistę do szpiku kości. Opublikował w mediach społecznościowych kilka postów popierających ludobójstwo w Strefie Gazy. Chciałbym przypomnieć, iż ludobójstwo to termin używany przez komisję śledczą ONZ zajmującą się tym regionem. Edelman stwierdził, iż izraelska interwencja była "najbardziej sprawiedliwa moralnie w historii" - powiedział Renna.



Izrael żąda zawieszenia dziennikarza
Wywołało to wściekłość Izraelskiego Komitetu Olimpijskiego. Wydali specjalne oświadczenie w sprawie. "Uwagi wygłoszone podczas transmisji były stronnicze, polityczne i podżegające. Nie ma na nie miejsca na platformie olimpijskiej. Takie oświadczenia szkodzą nie tylko sportowcowi i całej delegacji izraelskiej, ale podważają też podstawowe wartości ruchu olimpijskiego - szacunek, równość i jedność między narodami i sportowcami" - czytamy w oświadczeniu, zacytowanym przez L'Equipe.





Izraelczycy domagają się od stacji RTS "opublikowania jasnych i publicznych przeprosin", a także "rozważenie zawieszenia komentatora w relacjach z igrzysk". Szwajcarski nadawca ograniczył swoje działania do potępienia dziennikarza. Uznano bowiem, iż komentarz był "oparty na faktach, ale nieodpowiedni ze względu na swoją długość".


Izraelska dwójka zajęła ostatnią, 26. pozycję, tracąc ponad sekundę do przedostatniej pary z Trynidadu i Tobago. Wszystkie miejsca na podium zajęli Niemcy. Wygrał duet Johannes Lochner - Georg Fleischhauer, którzy wyprzedzili dwójki Friedrich/Schuller oraz Ammour/Schaller.
Idź do oryginalnego materiału