Po dwóch setach było wszystko jasne. Tak mistrzynie Polski zagrały o półfinał LM

2 godzin temu
W drugim meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzyń siatkarki Developres Rzeszów wygrały 3:2 (17:25, 17:25, 25:23, 25:15, 15:12) z faworyzowaną drużyną Eczacibasi Dynavit Stambuł. Polska ekipa, mimo zwycięstwa, nie awansowała do Final Four tych rozgrywek.
Zadanie wyeliminowania Turczynek jeszcze przed środowym meczem było niezwykle trudne do wykonania. Wszystko za sprawą pierwszego spotkania w Stambule, przegranego przez drużynę z Podkarpacia 1:3. Do odwrócenia losów dwumeczu konieczne było zwycięstwo 3:0 lub 3:1 z wygraną w tzw. złotym secie. Nic takiego jednak nie miało miejsca.


REKLAMA


Zobacz wideo Łatwe zwycięstwo Warszawy nad Bełchatowem w PlusLidze. Jan Firlej: Było po nas widać zmęczenie


Developres Rzeszów poza Final Four Ligi Mistrzyń
- Fajne jest to, iż mecz rewanżowy gramy u nas, ale dobrymi występami wcześniej sobie na to zapracowałyśmy. Z drugiej strony wiemy, jakie są realia tureckiego zespołu, a jakie naszej ligi. To zupełnie inny poziom. Nie ma się co oszukiwać, choćby jeżeli nie poddałyśmy się w Stambule. Mówiłam po pierwszym spotkaniu dziewczynom, iż tylko drugi set był brzydki, a w pozostałych mocno i dzielnie walczyłyśmy - powiedziała przed środowym starciem trenerka drużyny z Rzeszowa Jelena Blagojević, cytowana przez portal sportowy24.pl.


Niestety dla fanów, licznie zgromadzonych w hali Podpromie, marzenia o awansie do najlepszej czwórki Ligi Mistrzyń gwałtownie uleciały.
W pierwszym secie ekipa Blagojević uległa wyraźnie do 17. W drugiej partii początkowo wydawało się, iż zespół z Tauron Ligi będzie w stanie nawiązać wyrównaną walkę z Turczynkami, ale rywalki grały na dużej skuteczności ataków. Finalnie i ten set zakończył się takim samym rezultatem, jak pierwsza część. Punkt na wagę zwycięstwa w secie i ostatecznie w całym dwumeczu zdobyła Sinead Jack-Kisal.


- Trochę brakuje mi tego serducha w naszym zespole. Z drugiej strony drużyna Eczacibasi wiedziała, po co przyjechała i iż musiała zagrać znacznie lepiej niż w pierwszym spotkaniu - przyznała komentująca to spotkanie na antenie Polsatu Sport Joanna Kaczor-Bednarska.


Co ciekawe, wola walki pojawiła się w Developresie w kolejnych setach, niejako już na otarcie łez. "Szkoda, iż tak późno" - można byłoby powiedzieć. Gospodynie wygrały bowiem trzy kolejne partie, które pozwoliły już tylko z honorem pożegnać się z Ligą Mistrzyń.
Idź do oryginalnego materiału