PKOl reaguje na nagrody Polsatu. Jest oświadczenie

9 godzin temu
Polski Komitet Olimpijski z Radosławem Piesiewiczem na czele nie pozostawił bez odpowiedzi czwartkowej decyzji Grupy Polsat Plus, która po zaprzestaniu współpracy z komitetem postanowiła na własną rękę uhonorować polskich olimpijczyków z Mediolanu i Cortiny d'Ampezzo.
jeżeli ktoś myślał, iż czwartkowa decyzja Grupy Polsat Plus o przyznaniu nagród finansowych dla Kacpra Tomasiaka, Władimira Semirunnija oraz Damiana Żurka może zwiastować koniec sporu na linii Marian Kmita - Radosław Piesiewicz, to musi obejść się smakiem. Polski Komitet Olimpijski, za którego sterami stoi Piesiewicz nie pozostał dłużny Grupie i jeszcze tego samego dnia odpowiedział na decyzję ws. nagród.

REKLAMA







Zobacz wideo



Polsat przyznaje nagrody na własną rękę
"Największe środki otrzyma rzecz jasna Tomasiak, który otrzyma 275 tysięcy złotych. Wąsek i Semirunnij zostali wynagrodzeni premiami w wysokości 100 tysięcy. Choć Żurek medalistą nie został, "Telewizja Polsat oraz Polsat Sport ufundowały specjalną nagrodę finansową w wysokości 100 000 zł dla Damiana Żurka, doceniając jego sportową klasę i emocje dostarczone kibicom" - pisał na łamach "Sport.pl Mateusz Gaweł.


Nie minęło kilka godzin, a komitet opublikował obszerny komunikat, w którym wzywa spółkę Polkomtel do wywiązania się z zapisów umowy. Przypomnijmy, iż pierwsze informacje o zerwaniu współpracy na linii Polkomtel - PKOl pojawiły się 2 lutego, ale Radosław Leniarski ze "Sport.pl" dotarł do dokumentów z 27 stycznia, które mówią o tym, iż to nie Polkomtel wypowiedział współpracę, ale Piesiewicz zerwał ją jako pierwszy. O takim fakcie poinformował członków zarządu dopiero 20 dni później.
Zobacz też: Leniarski: Piesiewicz na otwartej wojnie z imperium Solorzów. Jeńcami są olimpijczycy
PKOl wzywa Polkomtel. "Zgodnie z umową..."
PKOl w swoim komunikacie z 5 marca ponownie odnosi się do zakończonej współpracy z Polkomtelem, wzywając niejako spółkę do wypłaty środków finansowych dla olimpijczyków, w nawiązaniu do umowy między stronami. Poniżej zamieszczamy pełną treść komunikatu Polskiego Komitetu Olimpijskiego.



"W związku z doniesieniami medialnymi, Polski Komitet Olimpijski wyraża zadowolenie, iż polscy olimpijczycy otrzymają kolejne nagrody finansowe za swoją ciężką pracę, którą wykonywali podczas swojej drogi na XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie Mediolan-Cortina 2026.
Ogromny trud, jaki wkładają w to, by spełnić swoje marzenia oraz po to by być dumą wszystkich Polaków, zasługuje na najwyższe uznanie.
Fakt, iż firma Polkomtel Sp. z o.o. chce przeznaczyć dodatkowe środki na nagrody dla polskich olimpijczyków nie zmienia jednak sytuacji, w której zgodnie z umową, będąc sponsorem Polskiego Komitetu Olimpijskiego, winna rozliczyć się ze wszelkich zobowiązań finansowych zapisanych w umowie pomiędzy stronami.
Przypominamy, iż wysokość nagród w gotówce dla medalistów i ich trenerów, które zostaną wpłacone przez PKOl to kwota 1 650 000 PLN (1 500 000 PLN – zawodnicy, 150 000 PLN – trenerzy) oraz tokeny TMPL na łączną wartość 1 100 000 zł (950 000 – zawodnicy, 150 000 – trenerzy), a także cenne nagrody rzeczowe.



Ponadto sportowcy, którzy wywalczyli miejsca 4-8 otrzymają tokeny TMPL o łącznej wartości 280 000 PLN".








Z dużą dozą prawdopodobieństwa można rzec, iż to nie koniec sporu na linii Piesiewicz - Kmita. prawdopodobnie na odpowiedź koncernu przyjdzie nam poczekać niezbyt długo. W tym wszystkim stratni są tylko i wyłącznie polscy olimpijczycy, którzy stają się elementem medialnej przepychanki.
Idź do oryginalnego materiału