Lubię, gdy oddolnie powstają inicjatywy tworzenia własnych produktów choćby jeżeli mowa o czymś pozornie niewielkim (coś jak woski w chomiki od Hamsterwax). Takich inicjatyw na naszym lokalnym podwórku trochę jest i chętnie będę je promował. Dziś zapraszam na wywiad z Piotrem Skotarczykiem, który postanowił wyprodukować własny klucz i to taki zdecydowanie bardziej rozbudowany od klasycznego. W swojej ofercie ma również inne akcesoria i cały czas wymyśla kolejne, więc pomyślałem, iż to fajny moment, żebyście mogli poznać jego markę – Zgoda Skateboarding.
Na początek standardowe pytanie – kiedy i w jakich okolicznościach pojawiła się w Twoim życiu deskorolka?
Zanim zacząłem jeździć regularnie i poznałem, co to ollie, mam kilka pojedynczych wspomnień z deskorolką z dzieciństwa (coś między 6. a 10. rokiem życia), które utkwiły mi w pamięci, ale nie mam pojęcia, co było pierwsze. Miałem dużą, płaską, drewnianą deskorolkę – rybę marketowej jakości, na której jeździłem po podwórku. Ziomek z osiedla miał plastikową fiszkę, na której jeździliśmy przed jego domem. Łożyska były zatarte i co kilka godzin zalewaliśmy je Kujawskim (albo innym olejem do smażenia). Byłem z rodziną na urlopie nad morzem i widziałem jak ktoś skacze na deskorolce przez śmietnik – od razu uznałem to za ostatecznie cool sprawę. Potem dużo grania w THPS2 na komputerze, a w 2002 r., w pierwszej klasie gimnazjum kupiłem pierwszą deskorolkę. Stało się to krótko po tym jak pewnego dnia wracałem z piłki nożnej w korkach i spotkałem ziomka, który robił sobie ollie na ulicy obok boiska. Zacząłem próbować ollie w tych korkach i gwałtownie zaczęło mi wychodzić. Chyba już nigdy więcej nie założyłem tych korków (śmiech).
Czy przed premierą klucza kombinowałeś ze swoimi innymi produktami? Skąd padł pomysł na stworzenie własnego toola? Jak wygląda praca nad takim projektem od pomysłu do gotowego produktu?
W 2015 roku kupiłem sobie drukarkę 3D i wkręciłem się w makerstwo. Potem Lewy podsunął mi pomysł, żeby zrobić naścienny wieszak na deck, więc zrobiłem kilka dla niego. Zbiegło się to z remontem sklepu Miniramp, który cały wyposażyłem w wieszaki do ekspozycji decków. To był pierwszy produkt związany z deskorolką – jeszcze nieobrandowany.
Pomysł na zrobienie toola pojawił się u mnie gdzieś w okolicach 2017/18 r., kiedy częstym pytaniem na spocie było: „Masz łożysko?” albo „Masz nakrętkę na ośki?”. Stwierdziłem, iż zrobię skatetoola, który może być nabity zapasowymi częściami. Wydrukowałem prototyp 3D, ale koncepcja wydawała mi się słaba i droga w produkcji, więc porzuciłem projekt. Do tematu wróciłem w 2023 r. z ogromnym pragnieniem rozwiązania tego zagadnienia technicznego, z większym doświadczeniem w projektowaniu i nowymi pomysłami na produkt.
Praca nad takim projektem to proces składający się z kilku etapów. Najpierw powstały założenia projektowe: m.in. wspomniana wcześniej możliwość przechowywania zapasowych części, a także to, aby rozwiązanie zawierało wszystkie narzędzia niezbędne do złożenia i naprawy deskorolki w kompaktowej, kieszonkowej formie. Potem przy użyciu programu CAD powstała wstępna koncepcja wraz z propozycją formy przypominającej trójkąt. Następnie powstał pierwszy prototyp funkcjonalny, który niestety nie przyniósł wystarczającej satysfakcji. Projekt przeszedł więc rewizję i powstał drugi prototyp, który wciąż był nieco daleko od finalnego produktu. Pod uwagę brano kilka różnych kształtów – od trójkąta przez gruszkę po pieroga (śmiech). Kolejne zmiany koncepcji doprowadziły do powstania dwóch prototypów w podłużnym, eliptyczno-owalnym kształcie, które spełniały wszystkie założenia projektowe i przeszły pomyślnie testy użytkowe. Oprócz prototypów funkcjonalnych powstawało też po kilka prototypów drukowanych 3D. Przedostatnim etapem było stworzenie finalnej formy i konstrukcji przedmiotu oraz wykonanie ostatniego prototypu – przedprodukcyjnego. Wszystko poszło pomyślnie i nadszedł czas na wykonanie pierwszej serii. Był to projekt „po godzinach”, więc wszystkie prace rozciągnęły się na prawie 1,5 roku.

Co wchodzi w skład Twojego toola?
Tool składa się z dwóch podstawowych części:
Korpusu, który jednocześnie jest obudową i ma następujące funkcje:
– przegrody na zapasowe części (mogą się tam znajdować np. 2 łożyska, 2 nakrętki na osie trucków i montażówka),
– klucz do nakrętek montażówek,
– klucz do nakrętek kingpinów,
– otwieracz do napojów kapslowanych.
Narzędzia wewnętrznego mieszczącego się w korpusie, które ma następujące funkcje:
– klucz do nakrętek osi trucków,
– uchwyt na bity do montażówek (krzyżak/imbus),
– narzynka do naprawy gwintów,
– ostrze do przycinania griptape’u.
W zestawie standardowo znajdują się: kompletny tool z częściami zapasowymi – łożyskiem, nakrętką na oś trucków, montażówką oraz zapasowym ostrzem do griptape’u. Do tego dołączona jest instrukcja obsługi i naklejka, a całość zapakowana jest estetycznie w kartonowe opakowanie z etykietą.

Z jakim odzewem spotkałeś się, gdy ludzie zaczęli używać Twojego toola? Wygląda porządnie!
Dzięki! Elementy metalowe są ze stali narzędziowej, co mocno wpływa na solidność rozwiązania. Do tego części obudowy z tworzywa sztucznego nadają fajną formę, która mimo płaskiego kształtu dobrze leży w dłoni.
Odzew w większości był bardzo pozytywny. Spłynęło sporo propsów, co bardzo cieszy, daje dużo satysfakcji i nadaje sens wdrożenia takiego rozwiązania. Dostałem też dużo ciekawych i cennych uwag, które pokazały różne oczekiwania wobec tego typu produktu.
Widziałem, iż ostatnio wypuściłeś statyw na telefon. Opowiesz coś więcej o nim?
Tak, całkiem niedawno była premiera statywu. w tej chwili sporo skejtów nagrywa swoje sesje, opierając gdzieś telefon albo korzystając ze statywów. Pomyślałem, iż zrobię taki statyw w jak najprostszej formie, żeby zawsze można było wrzucić go do kieszeni jak się idzie na dechę (podobnie jak skatetoola). Nigdy nie wiadomo, kiedy przyjdzie dzień na bangery godne uwiecznienia, a kamerzystów jest deficyt – choćby ziomków nie trzeba mieć (śmiech).


Gdzie można kupić Twoje produkty?
Produkty są w tej chwili w regularnej sprzedaży w skateshopie Miniramp w Poznaniu i na stronie internetowej sklepu. Niedługo będzie też można dokonać zakupu bezpośrednio w sklepie internetowym na www.zgoda-skateboarding.com.

Masz jakieś plany na kolejne produkty?
Tak, plany są i jak tylko pojawią się działające prototypy to będę się dzielić na kanałach. Zapraszam też wszystkich, którzy mają interesujące pomysły – może uda się coś wspólnie stworzyć!

















