Piotr Kuberski SZCZERZE o rozstaniu z Andrzejem Kościelskim! „Nasza polityka się trochę rozjechała”

mymma.pl 1 tydzień temu
Zdjęcie: Piotr Kuberski SZCZERZE o rozstaniu z Andrzejem Kościelskim


Piotr Kuberski szerzej opowiedział o zakończeniu współpracy z Andrzejem Kościelskim. Tymczasowy mistrz KSW wyjaśnił, co doprowadziło do rozstania z head coachem Ankosu MMA Poznań i podkreślił, iż mimo podjętej decyzji obaj wciąż darzą się szacunkiem.

Popularny „Qbear” jeszcze w tym roku przystąpi do rywalizacji o tytuł niekwestionowanego mistrza kategorii średniej. Podczas XTB KSW 124 tymczasowy czempion Piotr Kuberski zmierzy się z Pawłem Pawlakiem w pojedynku unifikującym mistrzowskie pasy.

Dla Kuberskiego będzie to jeden z najważniejszych występów w dotychczasowej karierze. Do przygotowań przystępuje jednak już bez Andrzeja Kościelskiego, z którym przez długi czas był bardzo mocno związany sportowo.

Paweł Pawlak
VS
Piotr Kuberski

Piotr Kuberski wyjaśnił rozstanie z Andrzejem Kościelskim

Jak wiadomo od czasu ostatniej walki tymczasowego mistrza KSW, Kuberski nie współpracuje już z Andrzejem Kościelskim. Goszcząc w programie Oktagon Live, „Qbear” szerzej opowiedział o kulisach zakończenia współpracy z head coachem Ankosu MMA Poznań.

Problemy zaczęły się w okresie przymusowej nieobecności Kościelskiego. Kuberski rozpoczął wtedy pracę z innymi trenerami, którzy pomagali mu podczas przygotowań. Relacje pomiędzy tym szkoleniowym gronem a Kościelskim nie należały jednak do najlepszych.

Kiedy dotychczasowy head coach mógł ponownie wrócić do pracy, postawił Kuberskiemu konkretny warunek. Zawodnik miał zrezygnować ze współpracy z pozostałymi trenerami.

– Trener powiedział, iż może być ze mną, ale w momencie, kiedy zostawię tych innych trenerów, bo oni mają trochę inne spostrzeżenia na mnie. Trener ma też troszeczkę inne spostrzeżenie na mnie i ja to oczywiście rozumiem, ale też w momencie, kiedy trenera nie było, ci chłopacy też mi pomagali, tak jak właśnie Paweł Korowczyk, Koperski, Bilman czy Bartczak – mówił Kuberski.

„Qbear” nie chciał jednak odwracać się od osób, które pomagały mu w czasie nieobecności Kościelskiego. Jak sam zaznaczył, uznałby takie zachowanie za nieeleganckie wobec ludzi, z którymi zdążył wykonać dużą część pracy.

– To były osoby, których nie mogłem zostawić, bo byłoby to też nieeleganckie z mojej strony. W momencie, kiedy nie było trenera, trenowałem z tymi chłopakami już dłuższy okres i teraz musiałbym powiedzieć: „Słuchajcie, trener jest, wrócił i nie chce z wami współpracować”. No i tutaj ja się na to po prostu zwyczajnie nie zgodziłem. Trener powiedział: „Dobrze, to w takim razie ja z tobą nie wychodzę”. No i jakby ja też uszanowałem jego zdanie, bo do samego końca chciałem, żeby był moim head coachem, chciałem, żeby był ze mną – dodał.

Ostatecznie obie strony nie znalazły rozwiązania, które pozwoliłoby kontynuować współpracę. Kuberski zaznaczył jednak, iż między nim a Kościelskim nie doszło do osobistego konfliktu.

– Nasza polityka się trochę rozjechała, ale obaj siebie szanujemy, obaj siebie darzymy sympatią i ja tutaj absolutnie nie mam nic do trenera. Po prostu nie dogadaliśmy się, można tak to powiedzieć w skrócie. No i tyle – uzupełnił jeszcze Kuberski.

Przed „Qbearem” rozpoczyna się więc nowy etap kariery. Najważniejszym celem pozostaje teraz starcie z Pawłem Pawlakiem na XTB KSW 124, które ma ostatecznie odpowiedzieć na pytanie, kto jest niekwestionowanym mistrzem kategorii średniej KSW.

Idź do oryginalnego materiału