Chociaż od ponad dwóch lat reprezentacja Rosji jest wykluczona z rozgrywek UEFA i FIFA z powodu agresji tego kraju na Ukrainę, to znajdują się drużyny, które rozgrywają z nią mecze towarzyskie. Przez ten czas Rosjanie rozegrali 15 sparingów z takimi drużynami jak Uzbekistan, Kamerun, Serbia, czy Wietnam.
REKLAMA
Zobacz wideo Klamka zapadła! PZPN reaguje na aferę po meczu z Portugalią
Ostatni mecz towarzyski Rosjanie rozegrali w miniony piątek na stadionie w Krasnodarze przeciwko Brunei Darussalam. "Kadra maleńkiego azjatyckiego kraju stanęła do boju ze "Sborną" i skończyło się to dokładnie tak, jak można się było spodziewać. Rosjanie rozgromili słabiutkiego rywala 11:0, bijąc przy okazji krajowy rekord" - opisywał Bartosz Królikowski ze Sport.pl.
Przegrali z Rosją i poszli zabawić się na mieście. "Niech tak będzie"
Trudno zgadywać, jak bardzo piłkarzy z Brunei dotknęła ta porażka, ale na pewno znaleźli sposób, żeby po niej odreagować. W jaki sposób? Otóż udali się w nocy do jednego z klubów ze striptizem w Krasnodarze. Wzięli ze sobą 100 tysięcy dolarów, które były przeznaczone na pokrycie kosztów podróży oraz zakwaterowania i ruszyli "w tango".
Zdaniem rosyjskiego portalu Sport Express nie zabawili zbyt długo w klubie ze striptizem, gdyż nie mogli się porozumieć z ochroną i zostali wyproszeni. Następnie udali się do jednego z krasnodarskich barów, gdzie pili i tańczyli do rana. Tym samym złamali zakaz nałożony przez ich federację oraz normy panujące w ich kraju, co może przyczynić się do zawieszenia piłkarzy.
- To jest dla nich święto. Niech tak będzie, czemu nie? Nie ma sensu o nich rozmawiać, trzeba o nas porozmawiać. Ale gwałtownie się dostosowują! To pokazuje, iż mamy kraj, w którym każdy czuje się komfortowo. choćby po przegranej 0:11 - skomentował Dmitrij Syczew cytowany przez Sport Express.
Brunei Darussalam ma w Rosji zaplanowany kolejny mecz. W poniedziałek 18 listopada mają zmierzyć się w sparingu z Krasnodarem. Z kolei Rosjanie we wtorek 19 listopada rozegrają mecz towarzyski z Syrią.