Fot. Paweł JerzmanowskiRaków Częstochowa pokonał Pogoń Szczecin w meczu 24. kolejki Ekstraklasy, a jedną z kluczowych postaci spotkania był Patryk Makuch. Po meczu zrobiło się jednak głośno nie tylko o samej bramce napastnika, ale także o reakcji Michaela Ameyawa na jeden z artykułów podsumowujących spotkanie.
Makuch pojawił się na boisku w 68. minucie, zmieniając Leonardo Rochę. Już pięć minut później wpisał się na listę strzelców, wykorzystując dośrodkowanie Adriano Amorima i ustalając wynik meczu na 2:0.
Michael Ameyaw Makuch komentarz po meczu
Dla 26-latka była to szczególna bramka. Po trafieniu zaprezentował wyjątkową cieszynkę, informując, iż niedługo zostanie ojcem. Był to również jego pierwszy ligowy gol od listopada.
Po spotkaniu pojawił się jednak artykuł Jakuba Białka zatytułowany: „Pogoń tak słaba, iż choćby Makuch jej strzela”.
„[…] Ostatecznie Raków zdobył jeszcze tylko jednego gola, a konkretnie zrobił to Makuch, co jest jakimś wydarzeniem. To drugi gol napastnika w tym sezonie Ekstraklasy i siódmy ogółem w drużynie z Częstochowy (na 61 meczów). Daje to średnią 0,11 gola na mecz”.
Na publikację zdecydowanie zareagował Michael Ameyaw.
„Obrzydliwe, chłopak strzelił piękną bramkę, pomógł drużynie wygrać spotkanie, ale wy i tak czegoś się zawsze doszukacie. Jesteście żałośni. Nie wiem czy to kompleks tego, iż sami byście chcieli być piłkarzami, czy po prostu jesteście małymi ludźmi”.
Ważna wygrana Rakowa
Gol Makucha przypieczętował zwycięstwo Rakowa nad Pogonią Szczecin. Drużyna z Częstochowy dopisała trzy punkty w 24. kolejce Ekstraklasy i umocniła swoją pozycję w ligowej tabeli.

12 godzin temu














