Piłkarz Radomiaka bohaterem egzotycznego transferu. Wiele wskazuje na to, iż trafi do… Tanzanii

20 godzin temu

Radomiak Radom może niedługo pożegnać jednego z letnich nabytków. Z zespołu z Radomia odejść może Depú, który znalazł się na celowniku Young Africans. Informacje w tej sprawie przekazał Szymon Janczyk.

Depú trafił do Radomiaka w lipcu ubiegłego roku po wcześniejszych występach w Portugalii. Angolski napastnik miał kosztować 100 tysięcy euro oraz dodatkowe 100 tysięcy w bonusach, które – jak się okazuje – prawdopodobnie nie zostały uruchomione.

Na boiskach Ekstraklasy 25-latek nie zdołał się jednak przebić. W dziewięciu ligowych spotkaniach uzbierał zaledwie 173 minuty, zdobywając jednego gola. Do tego dołożył pojedynczy występ w Pucharze Polski. Jego pozycja w zespole pozostawała marginalna.

Young Africans chcą napastnika z Angoli

Według doniesień zainteresowanie usługami Depú wykazują działacze Young Africans, czyli jednego z najbardziej utytułowanych klubów w Tanzanii. To 26-krotny mistrz kraju, który aktualnie zajmuje drugie miejsce w ligowej tabeli i traci tylko punkt do lidera, choć rywal ma rozegrane aż cztery spotkania więcej.

Klub rywalizuje również w Afrykańskiej Lidze Mistrzów. Po dwóch kolejkach fazy grupowej ma na koncie cztery punkty i realne szanse na awans. Zespół prowadzi Pedro Soares Gonçalves, były selekcjoner reprezentacji Angoli, który objął drużynę na początku listopada.

Radomiak może wyjść na plus

Jak informuje Szymon Janczyk, na stole pojawiła się oferta opiewająca na około 250 tysięcy euro. Radomiak musiałby co prawda oddać część kwoty w ramach dalszego procentu od transferu, jednak mimo to transakcja miałaby zakończyć się dla klubu finansowym zyskiem.

W Radomiu nie wykluczają takiego scenariusza, zwłaszcza iż Depú nie zdołał wywalczyć sobie miejsca w rotacji zespołu prowadzonego przez Gonçalo Feio.

Radomiak w środku stawki

Zespół z Radomia, prowadzony od końcówki października przez Gonçalo Feio, zimuje na siódmym miejscu w tabeli Ekstraklasy. Ewentualne odejście Depú może otworzyć drogę do kolejnych ruchów kadrowych przed rundą wiosenną.

Idź do oryginalnego materiału