Piłkarz odszedł z winy klubu. Górnik Łęczna złożył odwołanie

1 dzień temu

Po jednym sezonie na Bliskim Wschodzie wrócił do Polski. Podpisał dwuletni kontrakt z Górnikiem Łęczna, ale podczas marcowej reprezentacyjnej niespodziewanie ogłosił odejście. Prezes klubu potwierdził doniesienia mediów, iż było to rozwiązanie umowy z winy Górnika. Dodał, iż klub złożył pozew ws. ustalenia bezskuteczności oświadczenia zawodnika.

Wrócił z Bliskiego Wschodu

Latem ub. roku Rafa Santos wrócił do Polski. Na początku sezonu 2024/25 zamienił Mielec na Bahrajn. Reprezentował Al Shabab, z którym zajął piąte miejsce w najwyższej klasie rozgrywkowej. W Stali występował zaś w okresie 2023/24. Zagrał jednak tylko w 13 z 34 meczów Ekstraklasy. Aż 19 razy nie podniósł się choćby z ławki (dwa razy był poza kadrą), a na boisku spędził ledwie 300 minut. Dopiero w lutym 2024 roku pierwszy raz rozegrał ligowy mecz w podstawowym składzie. W wyjściowej jedenastce zaliczył w Ekstraklasie cztery występy.

Niedługo po starcie bieżącego sezonu Portugalczyk związał się dwuletnią umową z Górnikiem Łęczna. W rundzie jesiennej zagrał w 13 z 17 meczów Betclic 1. Ligi, a do tego zaliczył pół godziny przeciwko Cracovii w Pucharze Polski. Ośmiokrotnie znalazł się w wyjściowym składzie, a w listopadzie strzelił choćby gola Odrze Opole. Czyli znaczył dla zespołu całkiem sporo.

Ostatni występ zaliczył jednak już jakiś czas temu, w grudniu z Ruchem Chorzów. Za kadencji Jurija Szatałowa, która rozpoczęła się podczas przerwy zimowej, nie zagrał w żadnym z siedmiu meczów. Jedynie w lutym dwa razy znalazł się w kadrze meczowej.

Wyświetl ten post na Instagramie

Niespodziewanie ogłosił odejście

W trakcie przerwy reprezentacyjnej pomocnik niespodziewanie pożegnał się z kibicami Górnika Łęczna. Na Instagramie napisał:

– Dzisiaj zamykam istotny rozdział mojej kariery. Piłka nożna nie zawsze polega tylko na tym, co dzieje się na boisku. Czasami największe wyzwania przychodzą z sytuacji, nad którymi nie mamy kontroli. W ciągu ostatnich miesięcy spotkałem się z okolicznościami niezgodnymi z wartościami, warunkami oraz szacunkiem, które uważam za niezbędne do występowania na najwyższym poziomie. Te momenty były wymagające zarówno zawodowo, jak i osobiście, i ostatecznie doprowadziły mnie do podjęcia trudnej, ale niezbędnej decyzji.

– Odchodzę z czystym sumieniem, wiedząc, iż przez cały czas zachowywałem profesjonalizm, zaangażowanie i pełen szacunek. Niestety, nie wszystko zależy od nas, ale sposób naszej odpowiedzi na takie sytuacje definiuje, kim jesteśmy. Chciałbym serdecznie podziękować moim kolegom z zespołu, sztabowi i wszystkim, którzy za mną stali i mnie wspierali podczas tej przygody. Zawsze będę nosił ze sobą pozytywne chwile, lekcje, których się nauczyłem i rozwój, który otrzymałem od tego doświadczenia (…) Dziękuję wszystkim.

Wyświetl ten post na Instagramie

Górnik Łęczna złożył pozew

Portal PodkarpacieLIVE informował, iż 29-latek rozwiązał kontrakt z winy klubu. Doniesienia te potwierdził prezes Górnika, ale dodał, iż klub nie zamierza tak tego zostawić. Dodajmy, iż był to pierwszy komentarz klubu w tej sprawie. Miał miejsce pięć dni po odejściu Santosa.

– Górnik Łęczna złożył do PSP [Piłkarskiego Sądu Polubownego – przyp. red.] pozew o ustalenie bezskuteczności oświadczenia zawodnika o jednostronnym rozwiązaniu kontraktu z winy klubu. Klub nie posiada żadnych zaległości wobec Rafaela Santosa i nie posiadał na dzień rozwiązania kontraktu przez zawodnika. Pozew był przygotowywany wcześniej. My rozmawiamy o faktach. Pozew złożony dzisiaj [1 kwietnia] o godzinie 16:03 – napisał na portalu X prezes Górnika, Grzegorz Szkutnik.

Górnik Łęczna złożył do PSP pozew o ustalenie bezskuteczności oświadczenia zawodnika o jednostronnym rozwiązaniu kontraktu z winy klubu. Klub nie posiada żadnych zaległości wobec Rafaela Santosa i nie posiadał na dzień rozwiązania kontraktu przez zawodnika.

— Grzegorz Szkutnik (@GSzkutnik) April 1, 2026

Pierwotnie 2 kwietnia Górnik miał wznowić granie po przerwie reprezentacyjnej. Wyjazdowy mecz z Wisłą Kraków odbędzie się jednak w Wielkanocny Poniedziałek i to już o godzinie 11:30. Na osiem kolejek przed końcem sezonu Betclic 1. Ligi Zielono-Czarni z dorobkiem 20 punktów otwierają strefę spadkową. Do zajmującej bezpieczne miejsce Stali Mielec tracą trzy punkty. Znajdująca się tuż nad spadkowiczem z Ekstraklasy Pogoń Siedlce wydaje się już być poza zasięgiem Łęcznian. Tracą bowiem do niej aż dziesięć punktów.

CZYTAJ WIĘCEJ O BETCLIC 1. LIDZE NA WESZŁO:

  • Były asystent Stokowca zadebiutuje jako pierwszy trener
  • W Łodzi nie wspominają go dobrze. Teraz odnalazł się w nowym fachu
  • 23 lata i trzecie zerwane więzadła. Dramat piłkarza Wisły Kraków

fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału