
Petar Stojanović powiedział publicznie to, o czym w Legii Warszawa wszyscy wiedzą — iż jest nieszczęśliwy. Słoweński serwis sportklub.n1info.si ujawnia, iż 30-latek jest na szczycie listy życzeń NK Maribor.
Stojanović w przerwie reprezentacyjnej nie gryzł się w język. — To najgorsza sytuacja w mojej karierze. Nie chcę o tym dużo mówić, bo mam długoterminowy kontrakt z Legią. Mam wiele do powiedzenia, ale wolę milczeć — powiedział obrońca.
Marek Papszun starał się tonować nastroje. — Boryka się z urazami, ale nie ma tu drugiego dna. To ambitny gracz, a jego losy nie układają się dobrze. Może być w trudnym momencie — powiedział trener Legii.

Sytuacja się jednak nie poprawiła. Stojanović nie zagrał od początku lutego, a w czterech ostatnich ligowych meczach nie było go choćby na ławce rezerwowych. W 26 występach dla Wojskowych prawdopodobnie nie dołoży już kolejnego.
Maribor czeka z otwartymi ramionami
Słoweński klub jest zainteresowany powrotem zawodnika, z którym wygrał cztery mistrzostw kraju. Stojanović jest związany z Mariborem emocjonalnie — zeszłego lata odrzucił podobno atrakcyjną propozycję od NK Celje, by pozostać lojalnym wobec swojego dawnego klubu. Latem może jednak skończyć się i ten etap kariery — tym razem to Maribor ma go na szczycie listy priorytetów transferowych.

3 godzin temu















