
Arnau Ortiz był jednym z największych rozczarowań Śląska Wrocław. Trzy gole w 39 meczach to bilans, który trudno obronić. Jednak los bywa przewrotny — ten sam zawodnik, który frustrował wrocławskich kibiców, trafił do rezerw Atlético Madryt i stał się tam kluczową postacią Fernando Torresa. A teraz ma pojechać na obóz przygotowawczy z pierwszą drużyną Diego Simeone.
Ortiz po transferze do rezerw Atlético Madryt odmienił się diametralnie. W bieżącym sezonie zdobył 23 gole i przewodzi klasyfikacji strzelców — jego drużyna na dwie kolejki przed końcem walczy o baraże o awans na zaplecze LaLiga. To nie przypadek. Dyrektor sportowy Śląska Rafał Grodzicki ujawnił, iż sam Fernando Torres mocno zabiegał o sprowadzenie Hiszpana do Atlético B. — To właśnie Torres najmocniej zabiegał o transfer Ortiza. Bardzo go chciał i poświęca mu naprawdę dużo czasu — powiedział Grodzicki w rozmowie z Wroclawskiefakty.pl.
Grodzicki poinformował też, iż 24-latek ma pojechać na obóz przygotowawczy z pierwszą drużyną Atlético. By mógł zadebiutować w oficjalnych rozgrywkach u Simeone, klub musiałby zaoferować mu pełnoprawny kontrakt z seniorami — przepisy RFEF to wymagają po ukończeniu 24. roku życia. Śląsk, który zachował procent od kolejnego transferu, może na całej tej historii jeszcze finansowo skorzystać.

1 godzina temu















