Dziennikarka pracuje dla kanału telewizyjnego Channel Nine i łączyła się ze studiem z włoskich Alp podczas transmisji sportowej. W trakcie relacji chwilami miała problem z prawidłowym mówieniem, co przykuwało uwagę osób znajdujących się w studiu. Całkowita dezorientacja nastąpiła, kiedy Danika Mason zaczęła mówić o cenie kawy we Włoszech oraz iguanie w USA. Jeden z australijskich kolegów próbował wyjaśnić jej stan, podkreślając, iż reporterka najwyraźniej z powodu zimna ma problem z tym, żeby swobodnie się wypowiadać.
REKLAMA
Zobacz wideo Interesują się sportem raz na 4 lata. "Nie mogę na to patrzeć"
Mason zawiniła i przeprosiła. "Jest mi po prostu trochę wstyd"
Dało się odczuć, iż Mason była w środę pod wpływem alkoholu, za co dzień później przepraszała. Dziękowała także tym, którzy się z nią kontaktowali.
- Jest mi po prostu trochę wstyd. Zupełnie źle oceniłam sytuację. Nie powinnam była pić alkoholu, zwłaszcza w takich okolicznościach, jest zimno, jesteśmy na dużej wysokości, a fakt, iż nie zjadłam obiadu, z pewnością nie pomógł. Ale chcę wziąć na siebie pełną odpowiedzialność. To do mnie niepodobne - podkreśliła, cytowana przez sport1.de.
Prowadzący program Karl Stefanovic, również znana postać w Australii, odpowiedział wprost, pocieszając swoją koleżankę. - Nie martw się, jesteś legendą. Możemy zmienić temat - podkreślił.
choćby premier zareagował na sytuację Mason
Swoje poparcie dla Mason po jej oświadczeniu wyraził premier Australii Anthony Albanese. Jak podkreślił, nie ma czym się przejmować. - Jest we Włoszech i musiała być zmęczona. Różnica czasu daje się we znaki. Wszystko w porządku - powiedział, cytowany przez BBC.
Australia bardzo dobrze sobie radzi na XXV Zimowych Igrzyskach Olimpijskich. w tej chwili ta reprezentacja plasuje się na 12. miejscu w klasyfikacji medalowej. Australijczycy mają w swoim dorobku trzy złote medale, dwa srebrne i jeden brązowy.

2 godzin temu

















