- Gdyby nie pojawił się na nim z takim nastawieniem, by atakować piłkę od pierwszej akcji, nie wygralibyśmy tego spotkania. Sposób, w jaki zagrał w pierwszym meczu, jest niezwykły - tak pierwszy występ w barwach FC Porto Oskara Pietuszewskiego podsumował trener Francesco Farioli. 17-letni Polak w niedzielę wypracował rzut karny, po którym jego ekipa strzeliła zwycięską bramkę na 1:0 z Vitorią Guimaraes. Poza tym nasz skrzydłowy był bardzo aktywny i pozostawił po sobie bardzo korzystne wrażenie. Mimo to pewne jest, iż trener nie skorzysta z niego w następnym spotkaniu. Dlaczego?
REKLAMA
Zobacz wideo Legia straciła swoją markę? Kosecki: W tej chwili jest rozpoznawalna tylko dzięki nim!
Wszystko jasne. Pietuszewski nie zagra w kolejnym meczu FC Porto. Oto powód
Wszystko przez kwestie regulaminowe. Kolejny mecz FC Porto rozegra w czwartek 22 stycznia o godz. 18:45, a jego rywalem będzie Viktoria Pilzno. Spotkanie odbywać się będzie w ramach 7. kolejki fazy ligowej Ligi Europy. Problem w tym, iż Pietuszewski nie został zgłoszony do tych rozgrywek. To samo tyczy się drugiego zimowego wzmocnienia Portugalczyków - Thiago Silvy.
O sprawie rozpisuje się m.in. portugalska "A Bola". - Zarówno polski skrzydłowy, jak i brazylijski stoper mogą być zarejestrowani dopiero wtedy, gdy FC Porto dotrze do play-offów - czytamy. Oznacza to, iż Pietuszewskiego i Silvę ominą w sumie dwa mecze - ten najbliższy oraz w 8. kolejce fazy ligowej przeciwko Rangers FC (29 stycznia, godz. 21:00).
Pietuszewski zagra w tym sezonie w Lidze Europy? Przepisy mówią jasno
Później obydwaj powinni zostać dołączeni do składu, na co pozwala art. 32.01 regulaminu Ligi Europy 2025/26. - Po zakończeniu fazy ligowej i przed rozpoczęciem fazy pucharowej klub może zgłosić maksymalnie trzech nowych uprawnionych zawodników na pozostałe mecze w bieżących rozgrywkach. Takie zgłoszenia muszą zostać dokonane najpóźniej do dnia 5 lutego 2026 roku - czytamy w nim.
Pomimo nieobecności Pietuszewskiego zbliżający się mecz z Viktorią Pilzno zapowiada się dla polskich kibiców interesująco. Porto wciąż walczy o bezpośredni awans do 1/8 finału LE. Aby tak się stało, musi zająć miejsce w pierwszej ósemce tabeli. Na razie jest na miejscu ósmym. Jak wieści "A Bola", przy braku możliwości skorzystania z Thiago Slivy, trener Farioli powinien zdecydować się w czwartek na polski duet w środku obrony: Kiwior - Bednarek.

1 godzina temu













