Oskar Pietuszewski daje selekcjonerowi seniorskiej reprezentacji Polski coraz większe argumenty na pierwsze powołanie. Przed tygodniem zanotował asystę przy golu Victora Froholdta, a jego zespół wygrał z Rio Ave (1:0). W piątkowy wieczór polski skrzydłowy już w pierwszej minucie wykorzystał podanie Duńczyka i pokonał bramkarza Arouki.
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki o transferze Kapuadiego: To po prostu pokaz siły Widzewa. Ale przepłacili
Tak piszą po wyczynie Pietuszewskiego. Brawo, brawo
W pierwszym składzie FC Porto - po raz pierwszy w tym sezonie - oglądaliśmy trójkę polskich zawodników. Duet stoperów stworzyli Jan Bednarek i Jakub Kiwior. Stoperzy rozegrali 90 minut, a Pietuszewskiego po upływie 62 minut zmienił William Gomes. Do siatki w 70. minucie niespodziewanie trafił Nous Djouahra i wydawało się, iż mecz zakończy się remisem. W doliczonym czasie gry wygraną gospodarzom uratował jednak strzał z rzutu karnego wspomnianego wyżej Gomesa, a rywali dobił jeszcze Terem Moffi.
FC Porto wygrało 3:1. A jak występ naszego tercetu oceniony został w portugalskich mediach? Oczywiście najwięcej uwagi poświęcono Pietuszewskiemu.
"Próbując wykończyć akcję polski skrzydłowy poślizgnął się na boisku i wpadł w słupek, co wymagało interwencji medycznej. Gol początkowo nie został uznany, jednak po konsultacji z VAR sędzia potwierdził ustawienie Pietuszewskiego, który nie był na pozycji spalonej - zadecydowało 6 centymetrów. Był to najszybszy gol w historii Estadio do Dragao. Polak wyrównał rekord Drulovica przeciwko Vitorii Setubal z 1995 roku" - napisał "Record"
"Precyzyjne trafienie Oskara Pietuszewskiego zostało potwierdzone analizą VAR. Polski skrzydłowy strzelił najszybszego gola dla niebiesko-białych na nowym Estadio do Dragao" - komentowała "A Bola".
"To najszybszy gol w historii na stadionie Dragao. Poprzedni rekord należał do Galeno i wynosił 18 sekund" - napisało "O Jogo", odnotowując inny rekord, który od dzisiaj należy do Pietuszewskiego. "Jest najmłodszym obcokrajowcem, który strzelił gola dla FC Porto - ma 17 lat" - czytamy.
Kolejne spotkanie FC Porto rozegra we wtorek 3 lutego. Rywalem będzie Sporting, a mecz odbędzie się w ramach półfinału Pucharu Portugalii. Oba zespoły są na czele ligi portugalskiej, ale to drużyna, w której występuje trzech Polaków, ma wyraźną przewagę. Dzięki pokonaniu Arouki zgromadziła już 65 punktów i o siedem wyprzedza Lizbończyków.

2 godzin temu















