Pietuszewski ośmieszył obronę Benfiki. Wymowna reakcja Mourinho

19 godzin temu
Benfica Lizbona zremisowała 2:2 z FC Porto w hitowym starciu w ramach 25. kolejki ligi portugalskiej. Podopieczni Jose Mourinho gonili wynik od 0:2, a cenny punkt uratowali w 89. minucie spotkania. Portugalski szkoleniowiec został wyrzucony z boiska przez arbitra w doliczonym czasie gry. Jak tę sytuację skomentował sam zainteresowany?
Przed niedzielnym hitem ligi portugalskiej pomiędzy Benfiką Lizbona a FC Porto szkoleniowiec gospodarzy Jose Mourinho otwarcie przyznawał, iż w przypadku porażki jego podopieczni stracą szansę na walkę o tytuł. Różnica między obydwoma zespołami w ligowej tabeli wynosiła siedem punktów.


REKLAMA


Zobacz wideo


Benfica ratuje remis w końcówce. Mourinho zabrał głos
Niedzielny pojedynek lepiej rozpoczęli goście z Porto. W 10. minucie pierwsze trafienie zanotowali goście za sprawą Victora Froholdta. Pół godziny później po kapitalnym rajdzie i ośmieszeniu przeciwników w ich własnym polu karnym na 2:0 podwyższył Oskar Pietuszewski. Benfika ruszyła do odrabiania strat po zmianie stron. Najpierw kontaktowego gola zdobył Andreas Schjelderup w 69. minucie, a tuż przed upływem regulaminowych 90 minut cenny punkt uratował Leandro Barreiro. Tuż po tej bramce w wyniku zamieszek przy ławce rezerwowych czerwoną kartkę ujrzał Mourinho.


W trakcie pomeczowej konferencji prasowej szkoleniowiec odniósł się do wydarzeń z murawy oraz tych pozaboiskowych. Lucho González, asystent trenera FC Porto, miał nazwać Mourinho "zdrajcą". Co miał do powiedzenia "The Special One" w kwestii czerwonej kartki?
- Odnośnie do czerwonej kartki, dwie rzeczy. Sędzia powiedział, iż wyrzucił mnie z boiska, bo kopnąłem piłkę w kierunku ławki rezerwowych FC Porto, co jest kompletną nieprawdą. Wiem, iż nie jestem zbyt dobry technicznie, ale to miało polecieć na trybuny. Osoba z FC Porto, który również została wyrzucona, 50 razy w tunelu nazwała mnie zdrajcą. Chciałbym, żeby mi wyjaśnił: zdrajcą czego? Byłem w FC Porto, oddałem duszę. Pracowałem dla Chelsea, Interu, Realu, Fenerbahçe. Oddawałem swoją duszę i życie każdego dnia. To się nazywa profesjonalizm - oznajmił Mourinho.
- Obelgi ze strony kibiców to jedno. I to jest piłka nożna. To ci sami kibice, którzy klękali u moich stóp. Teraz mnie obrażają. Nie ma problemu. Ale kolega po fachu nazywa mnie zdrajcą? Zdrajcą czego? Oddanie wszystkiego Benfice? jeżeli jutro opuszczę Benficę i przejdę do Moreirense, to dam z siebie to samo - mówił wyraźnie rozżalony trener. Jak wspomniał Mourinho, przeciwko takiemu zespołowi, jakim jest FC Porto gra się bardzo ciężko. - Powtarzam to od początku sezonu: łatwo rozczytać, jak gra FC Porto, ale bardzo trudno grać przeciwko nim. Raczej nie tracą punktów, ale dopóki istnieją matematyczne szanse, żebyśmy odrobili stratę, wszystko może się zdarzyć - przyznał.


Mourinho postawę obrony
Szkoleniowiec Benfiki skomentował też bramkę zdobytą przez Oskara Pietuszewskiego. Trener miał otwarte pretensje do swoich piłkarzy. - Drugi gol, który straciliśmy, jest absolutnie absurdalny: lewy skrzydłowy FC Porto (Pietuszewski - przyp. red.) atakuje lewego środkowego obrońcę Benfiki. Gdzie byli prawy obrońca, prawy środkowy obrońca i prawy pomocnik? - komentował rozżalony.


W ocenie Mourinho kluczową rolę odegrało w tym spotkaniu DNA zawodników Porto. Jak sam przyznał, piłkarze Farioliego mają zupełnie inny styl gry od jego podopiecznych, co rodziło problem dla Benfiki. - Dzisiaj od samego początku traciliśmy piłkę i straciliśmy ją pod względem intensywności fizycznej. I nie ma to nic wspólnego z kondycją fizyczną, a raczej z DNA. Profil zawodników FC Porto jest zupełnie inny niż nasz. jeżeli grasz z kontrataku, nie masz szans. FC Porto miało świetną pierwszą połowę, ale Benfica popełniła błędy. Graliśmy tak, jak chcieli. Mieli cztery lub pięć sytuacji, które nie powinny się zdarzać - zakończył.
W ligowej tabeli przewodzi FC Porto z dorobkiem 66 punktów. Na drugim miejscu znajduje się Sporting Lizbona, który traci do "Smoków" cztery punkty. Benfica zajmuje trzecią lokatę (59 punktów).
Idź do oryginalnego materiału