Pola Bełtowska ujawniła, iż po wtorkowym konkursie drużyn mieszanych podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Mediolanie otrzymała ogromny hejt. - Dostaję takie wiadomości prywatne, iż to jest kosmos. To jest taki hejt, iż nie spodziewałam się, iż ludzie mogą pałać do mnie aż taką nienawiścią. Nie robię tego specjalnie, a jestem jechana z góry na dół - mówiła Bełtowska. Skoczkini otrzymała już ogromne wsparcie, m.in. ze strony Polskiego Związku Narciarskiego.
REKLAMA
Zobacz wideo Piesiewicz ujawnia, jak Polska chce zorganizować igrzyska olimpijskie
"Niesamowity megaloman". Internet zareagował konkretnie po wpisie Piesiewicza
Radosław Piesiewicz opublikował wpis na portalu X, w którym odniósł się do hejtu wokół Bełtowskiej, a także do swojego przejęzyczenia z nazwiskiem Tomasiaka.
"Stop hejt - łatwo powiedzieć, trudniej wykonać. Jestem zbulwersowany tym, jak wielka fala nienawiści wylała się na naszą młodą zawodniczkę, która jest dumną reprezentantką Polski i wywalczyła swoje miejsce w olimpijskiej reprezentacji naszego kraju. To, jak została potraktowana po konkursie skoków, jest niedopuszczalne i oburzające. Pola, jesteśmy z Tobą i wierzymy w Ciebie całym sercem. Nikt nie powinien mierzyć się z taką falą hejtu i nienawiści" - rozpoczął prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego.
"Ostatnio w emocjach przekręciłem nazwisko naszego wicemistrza olimpijskiego Kacpra Tomasiaka. Tak, pomyliłem się, ale niech pierwszy rzuci kamień ten, kto nie przeżywał tego medalu i nie doświadczył tak silnych emocji. Zawsze będę stał po stronie sportowców i cenię każdy ich wysiłek, który wkładają by być na igrzyskach" - dodał Piesiewicz.
Internauci od razu zareagowali na wpis Piesiewicza i wytknęli mu hipokryzję. "Wtrącenie swoich żali i robienie z siebie ofiary w treści posta o krzywdzie, jaką wyrządza się Poli, jest obrzydliwe", "chłop choćby w niby wspierającym poście musi wspomnieć o sobie, niesamowity megaloman", "a może byś się pan podał do dymisji?", "dla tego człowieka nie ma granic narcyzmu i bufonady", "pan jest narcyzem, który myśli tylko o promocji siebie" - czytamy w komentarzach pod wpisem Piesiewicza.
Zobacz też: "To bardzo przykre, kiedy przyjaciel wypowiada się o tobie w taki sposób"
To nie pierwszy raz dla Piesiewicza. On lubi być w centrum uwagi
Przekręcenie nazwiska Tomasiaka to nie jedyna wpadka Piesiewicza w ostatnim czasie. Gdy prezes PKOl-u gratulował Kacprowi srebrnego medalu, to wrzucił zdjęcie, na którym to właśnie Piesiewicz jest na pierwszym planie. Poza tym warto wspomnieć, iż Piesiewicz pojawiał się na billboardach przed Igrzyskami Olimpijskimi w 2024 r. w Paryżu, m.in. obok Igi Świątek czy Wilfredo Leona.
Jak z tej ostatniej kwestii tłumaczył się Piesiewicz? - Widzi pan, to nie ja siebie umieszczam, to jest kampania jednego z naszych sponsorów. To jest cały problem, iż niektórzy mówią, iż ja siebie umieszczam na zdjęciu z gwiazdami sportu, iż w jakiej ja konkurencji startuję. Z drugiej strony: czy naprawdę dzieje się komuś w związku z tym jakaś krzywda? Wie pan, w jakiej konkurencji ja startuję? W takiej, żeby nasi zawodnicy mieli wszystko, czego potrzebują - mówił Piesiewicz w rozmowie z Łukaszem Jachimiakiem ze Sport.pl w lipcu 2024 r.

2 godzin temu








![Jechał po medal i nagle wszystko się posypało. Co za pech olimpijczyka [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/698c7c6ce1e633_35272548.jpg)








