Radosław Piesiewicz nie jest już prezesem Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Zarząd PKOl zdecydował w poniedziałek o jego odwołaniu. To efekt kryzysu, który narastał wokół szefa organizacji, a w ostatnich tygodniach dodatkowo pogłębił się po jego zatrzymaniu i aresztowaniu dotychczasowego szefa.
Piesiewicz stracił stanowisko
W poniedziałek 14 września zarząd Polskiego Komitetu Olimpijskiego podjął decyzję o odwołaniu Radosława Piesiewicza z funkcji prezesa. Posiedzenie, na którym rozpatrywano jego przyszłość, zostało wcześniej wyznaczone właśnie na ten dzień.
Piesiewicz od pewnego czasu pozostawał pod ogromną presją. W sierpniu został zatrzymany przez służby, a następnie trafił do tymczasowego aresztu w związku ze śledztwem dotyczącym afery Zondacrypto. Usłyszał zarzuty płatnej protekcji oraz działania na szkodę części wierzycieli. Nie przyznaje się do winy. W poniedziałek sąd utrzymał w mocy decyzję o jego trzymiesięcznym areszcie.
Koniec kilkuletniej kadencji
Piesiewicz kierował PKOl od 2023 roku. W ostatnich miesiącach jego pozycja stawała się jednak coraz słabsza, a część działaczy otwarcie domagała się jego odwołania. Wniosek w tej sprawie był procedowany już wcześniej, a po aresztowaniu prezesa kwestia jego dalszego funkcjonowania na stanowisku stała się jeszcze pilniejsza.
Na razie nie wiadomo, kto na stałe zastąpi Piesiewicza. Według medialnych doniesień obowiązki prezesa ma tymczasowo przejąć jeden z wiceprezesów PKOl, natomiast wybór nowego prezesa wymaga dalszych decyzji statutowych i walnego zgromadzenia.
Marian Kmita przejmuje stery
Jak podało RadioZet Piesiewicza na stanowisku zastąpi Marian Kmita, który od wielu lat jest szefem sportu w Polsacie. W przeszłości był m.in. rzecznikiem prasowym wojewody wrocławskiego. Z wykształcenia jest nauczycielem.
Marian Kmita nowym prezesem Polskiego Komitetu Olimpijskiego @RadioZET_NEWS
— Mateusz Ligęza (@LigezaMateusz) September 14, 2026
Wkrótce więcej informacji
fot. Newspix

3 dni temu
















