Pierwszy trener Świątek odpowiedział na obraźliwe słowa jej ojca. "Chyba zapomniał"

1 godzina temu
Rola Darii Abramowicz w karierze Igi Świątek jest przedmiotem wielu dyskusji. Jeszcze w lutym po turnieju w Dosze dziennikarz Lech Sidor i pierwszy trener Polki Artur Szostaczko w podcaście "Trzeci Serwis" sugerowali, iż panie powinny od siebie odpocząć. Na te słowa zareagował ojciec naszej tenisistki Tomasz Świątek, który obraźliwie stwierdził, iż obaj "gó**o wiedzą". Teraz w rozmowie z Polska Press Szostaczko odniósł się do tych słów.
"Co żeście obaj osiągnęli? Prawie nic, zajmijcie się swoimi ogonkami. Gó**o wiesz, jeden z drugim, w nogach śpisz" - w takich słowach Tomasz Świątek skomentował opinie Sidora i Szostaczki w podcaście "Trzeci Serwis". Było to po turnieju w Dosze, gdzie Polka przegrała w 1/8 finału z Marią Sakkari. Nie pierwszy raz w ostatnich miesiącach nasza tenisistka walczyła na korcie przede wszystkim sama ze sobą, co tylko roznieciło trwającą od dawna dyskusję nt. jej relacji z psycholog Darią Abramowicz.

REKLAMA







Zobacz wideo Widzew ma kłopoty. Co dalej? "Dla właściciela to byłaby trauma"



Szostaczko odpowiedział ojcu Świątek. Stanowcze słowa
Sidor i Szostaczko uznali wówczas za dziwne, iż Abramowicz praktycznie nie odstępuje Igi na krok. Gdzie jedna, tam druga. Pierwszy trener Świątek stwierdził nawet, iż dobrze byłoby, gdyby panie od siebie odpoczęły. Od tamtej pory żaden z obrażonych przez byłego wioślarza ekspertów nie odniósł się do jego słów. To zmieniło się, gdy Szostaczko udzielił wywiadu dla Polska Press. Nie krył w nim, iż Tomasz Świątek powinien przeprosić.


- Jestem dyplomowanym i wykształconym trenerem. W Niemczech w ciągu kilku lat zdobyłem wszystkie stosowne uprawnienia, które każdy trener tenisa powinien zrobić. Sam też grałem w tenisa. Pan Tomasz nas obraził. Nie zrozumiałem za bardzo jego wypowiedzi. Czy chodziło o to, iż jesteśmy psami, które nic nie potrafią? Myślę, iż Tomasz jest świadomy tego, iż zachował się źle i poniżej pasa. Każdy musi się zastanowić, jak wypowiada się publicznie i myślę, iż też publicznie powinien nas za te słowa przeprosić -stwierdził Szostaczko.


Szostaczko przypomniał ojcu Igi pewną historię
Były trener Igi przytoczył też historię z czasów, gdy szkolił zarówno ją, jak i jej siostrę Agatę. - Tomasz zadzwonił do mnie i powiedział, iż ich nie stać dalej na zajęcia, a miałem też pod opieką siostrę Igi, Agatę. Chyba zapomniał, iż ten dziś zły trener, czyli ja, po tamtej rozmowie załatwił w dwie godziny sponsora na kilka lat i iż Iga oraz Agata trenowały ze mną przez kolejne trzy lata - powiedział Artur Szostaczko.
Idź do oryginalnego materiału