
Kanada zremisowała z Bośnią i Hercegowiną 1:1, ale mecz w Toronto przeszedł do historii z zupełnie innego powodu. Po raz pierwszy na mistrzostwach świata sędzia skorzystał z nowego przepisu pozwalającego odebrać piłkę drużynie, która celowo przeciąga wrzut z autu.
Bośnia prowadziła 1:0 i zaczęła kradnąć czas — kolejne wrzuty z autów były przedłużane w oczywisty i celowy sposób. W 56. minucie argentyński sędzia Facundo Tello stracił cierpliwość. Podszedł do Seada Kolašinacia, który miał wprowadzić piłkę z bocznej linii, i zaczął odliczać głośno pięć sekund na palcach. Kolašinać nie zdążył — sędzia zabrał mu piłkę i oddał Kanadzie. Trybuny zareagowały ogromnym hałasem.
To precedens na skalę całych mistrzostw świata — żaden arbiter wcześniej na tym turnieju nie sięgnął po ten przepis. Na MŚ 2026 wprowadzono kilka regulacji mających zdynamizować grę: bramkarze mają tylko pięć sekund na wznowienie z piątego metra, zmiennicy muszą opuścić boisko w ciągu dziesięciu sekund pod groźbą chwilowego osłabienia drużyny. Tello jako pierwszy odważył się zastosować przepis o wrzucie z autu — i zrobił to w sposób, który trudno było przeoczyć. Mecz zakończył się 1:1 — przed przerwą Bośnię prowadził Jovo Lukić, w drugiej połowie wyrównał Cyle Larin.

1 godzina temu
















![120 lat Cracovii. Tak świętowano jubileusz [zdjęcia]](https://ikc.pl/wp-content/uploads/2026/06/jubileusz-cracovii_3580.jpg)