
Za nami już gala Oktagon MMA 86, a zarazem debiut Michała Materli w czesko-słowackiej organizacji. „Cipao” zabrał głos na temat tego widowiska.
Gala OKTAGON MMA 86 w Szczecinie cieszyła się ogromnym zainteresowaniem kibiców, a jej największą atrakcją niewątpliwie było starcie z udziałem legendy polskiej sceny MMA. Otóż były mistrz KSW, Michał Materla stanął oko w oko z twardym i nieustępliwym Christianem Jungwirthem. Pojedynek ten rozgrywał się na zasadach stójkowych i dostarczył wielu emocji kibicom zgromadzonym zarówno w Enea Arenie, jak i przed odbiornikami.
Po jego zakończeniu zwycięski Materla nie ukrywał, iż choć wygrał, to czuje pewien niedosyt. „Lionheart” podkreślił, iż jego zamiarem mimo wszystko było zakończenie pojedynku przed czasem. Pomimo przewagi i kilku bardzo dobrych momentów, nie udało się mu jednak doprowadzić do nokautu, co pozostawiło w jego mniemaniu lekki niedosyt. W rozmowie z mediami zawodnik zaznaczył jednak, iż nie wynikało to z jego słabszej dyspozycji, a raczej z postawy rywala, który naprawdę dobrze się zaprezentował wczorajszego wieczoru.
Cieszę się, iż wygrałem, ale troszkę ambicja mnie zżera. Chciałem, jak to mam w zwyczaju, mocno zaakcentować, ale walka potoczyła się tak, jak mi na to pozwolił przeciwnik. Obrał dobrą taktykę i po prostu ciężko było mi się wstrzelić w niego jakimś ciężkim ciosem i tyle.
– powiedział Michał Materla w wywiadzie dostępnym na kanale „MMA.pl”.
Przyznać trzeba, iż Jungwirth okazał się przeciwnikiem niezwykle odpornym. Przyjmował ciosy, nie tracił zimnej krwi i potrafił przetrwać trudniejsze momenty. Mimo wszystko nie był w stanie pokonać naszego rodaka.
ZOBACZ TAKŻE: UFC zakontraktowało wielką gwiazdę. Padła data debiutu
Jako iż walka odbyła się w Szczecinie, czyli mieście szczególnie ważnym dla Materli, to zwycięstwo przed własną publicznością miało dla niego wyjątkowy smak. Z pewnością było ono czymś więcej niż tylko kolejnym wygranym pojedynkiem. Atmosfera hali i wsparcie kibiców wyraźnie go niosły, co było widoczne już od samego początku.
Materla kontra Jungwirth
Sam pojedynek od początku zapowiadał się jako twarda, bezkompromisowa bitka. Brak możliwości przeniesienia walki do parteru sprawił, iż obaj zawodnicy naturalnie skupili się na wymianach w stójce. Tempo było wysokie, a każda runda przynosiła kolejne intensywne fragmenty, którym kibice przyglądali się z zapartym tchem.
Materla od samego początku starał się narzucić swoje warunki. Był aktywniejszy, częściej inicjował akcje i wywierał presję na przeciwniku. Jungwirth nie pozostawał jednak bierny. Odpowiadał ciosami, dobrze się poruszał i potrafił wykorzystać momenty nieuwagi Polaka.
Z czasem przewaga Materli zaczęła być coraz bardziej widoczna. Trafiał częściej i czyściej, a jego akcje były bardziej zdecydowane. Najważniejszy moment pojedynku nastąpił w końcowej fazie walki, kiedy posłał rywala na deski. Choć nie udało mu się zakończyć starcia przed czasem, to była to wyraźna dominacja, która przypieczętowała jego zwycięstwo.
Po pięciu rundach sędziowie jednogłośnie wskazali Materlę jako zwycięzcę. Takim oto sposobem Michał odniósł triumf w swoim debiucie dla czesko-słowackiego organizacji.
ZOBACZ TAKŻE: Mateusz Gamrot nie zwalnia tempa po zwycięstwie. Wskazał kolejnych rywali
Co ciekawe, był to kolejny triumf Materli w formule stójkowej. Wcześniej wygrał również na gali FAME 27: Kingdom w Gliwicach, gdzie pokonał Dawida Załęckiego. To właśnie w takich pojedynkach będziemy oglądać go w przyszłości – ze względu na stan zdrowia, Materla może startować jedynie w starciach opartych na stójce bez kopnięć.
Oktagon MMA 86
Gala w Szczecinie nie składała się rzecz jasna jedynie z walki wieczoru. Jednym z najważniejszych pojedynków był także występ Tomasza Narkuna, który zmierzył się z Alexandrem Poppeckiem. Dla byłego mistrza KSW był to trudny wieczór, bowiem „Żyrafa” przegrał na punkty, nie potrafiąc przełamać dobrze dysponowanego rywala.
Warto odnotować, jak efektowne zwycięstwo zaliczył Amiran Gogoladze, który zakończył swoją walkę błyskawicznym nokautem na Ionie Surdu. Był to jeden z najbardziej widowiskowych momentów całej gali, czym zachwycony był chociażby były mistrz UFC, Merab Dvalishvili.
Na uwagę zasługują także występy innych zawodników. Mateusz Janur zaprezentował solidną formę, kontrolując swój pojedynek i pewnie zwyciężając na punkty. Z kolei Michał Piwowarski zakończył walkę przed czasem, pokazując dużą skuteczność w ofensywie.
ZOBACZ TAKŻE: Gwiazdy MMA stają w obronie zwierząt. Dołącz do akcji już dziś
Za nami pierwsze wydarzenie organizowane przez Ondreja Novotnego w naszym kraju. Niewątpliwie pod wieloma względami się ono opłaciło, natomiast niebawem się dopiero przekonamy, czy Oktagon będzie próbował podbić polski rynek sportów walki.

19 godzin temu







