Pierwsze ćwierćfinały Ligi Mistrzów za nami. Mnóstwo okazji w Madrycie, a Arsenal męczył się ze Sportingiem

1 dzień temu
fot. UEFA

Liga Mistrzów powróciła po przerwie reprezentacyjnej i już na początek zaserwowała nam interesujące widowiska. Arsenal zmierzył się ze Sportingiem i zwyciężył po golu w końcówce. Bayern z kolei pokonał 2:1 na wyjeździe Real Madryt.

Co wiemy po pierwszych spotkaniach ćwierćfinałowych?

Bayern na plecach Neuera wywiózł z Madrytu korzystny wynik

Bayern take a lead back to Munich 💪#UCL pic.twitter.com/8GkEB6fvvC

— UEFA Champions League (@ChampionsLeague) April 7, 2026

Spotkanie pomiędzy Bayernem a Realem Madryt było kapitalne dla postronnego widza. Obie ekipy dopuszczały rywali do mnóstwa sytuacji, ale zawodziła skuteczność.

Różnicą pomiędzy ekipami był jednak Manuel Neuer w bramce. Niemiec nawiązał do swoich najlepszych lat, gdy przeszkodził Viniciusowi Juniorowi w strzeleniu gola w sytuacji sam na sam.

Dla Realu ten wynik jest ogromnym problemem – pomimo mnóstwa okazji i wykreowania xG na poziomie 2.2, Królewscy nie zdołali wyrównać stanu meczu. To może być dla nich problemem w Monachium, gdzie Bayern jest w zasadzie niepokonany.

Gol w końcówce zakończył męczarnie w Lizbonie

O ile spotkanie w Madrycie było interesujące dla postronnego widza, tak mecz pomiędzy Arsenal a Sportingiem byłby dla takiego fana już absolutną katorgą.

Obie ekipy nie chciały zaryzykować przez cały mecz, co sprawiło, iż sytuacji było na lekarstwo. Kanonierzy pomimo dominowania w posiadaniu piłki ponownie mieli kłopoty przekuć je w akcje bramkowe. Sytuacja poprawiła się jednak po zejściu z boiska Martina Odegaarda.

Bohaterem ekipy Artety był duet zmienników. Gabriel Martinelli popisał się świetną indywidualną akcją i wrzucił piłkę do Kaia Havertza. Niemiec w pewnym sposób wykończył sytuację i dał swojej drużynie komfortową zaliczkę przed rewanżem w Londynie.

Idź do oryginalnego materiału