– Jak to się stało, iż zająłeś się żeglarstwem?
– To rodzinna sprawa. Tata od najmłodszych lat brał udział w regatach, ślizgał się na bojerach, a w wieku 13 lat zbudował ze swoim sąsiadem, Krzyśkiem, łódkę. Żeby wyciągnąć ją z piwnicy, musieli wyburzać ściany (śmiech). Zalew Zegrzyński to był jego rewir, tam się wychował. Potem skończył szkołę morską i został marynarzem. Cały czas blisko wody. Było czymś oczywistym, iż dzieci Piotra też będą żeglować.
– Tworzycie żeglarską rodzinę

1 rok temu

![Może zagrać dla Polski. Kolejny popis utalentowanego 18-latka [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/69e0a359aad0d4_19960348.jpg)











