Pięć miesięcy i koniec! Na ten komunikat czekał Papszun i cała Legia

1 godzina temu
Widmo spadku tak dawno nie zaglądało Legii w oczy. Zespół jest przedostatni w tabeli Ekstraklasy z takim samym dorobkiem punktowym co ostatni Bruk-Bet. Mimo dołączenia Marka Papszuna nie zanosi się na szybką poprawę, co pokazał ostatni mecz z Koroną. Jednak jest ktoś, kto może odmienić obraz gry stołecznego klubu - mowa o Nsame, który zanotował kapitalny start tej kampanii, który przerwała poważna kontuzja. Teraz pojawiły się nowe informacje nt. stanu zdrowia Kameruńczyka. Głos zabrali... lekarze.
Legia Warszawa przegrała pierwszy mecz pod wodzą Marka Papszuna. Tym razem lepsi od wojskowych okazali się piłkarze Korony Kielce, którzy zatriumfowali 2:1 po dwóch golach Mariusza Stępińskiego. To spotkanie mogło się zakończyć zupełnie inaczej, gdyby karnego w 44. minucie na gola zamienił Mileta Rajović.

REKLAMA







Zobacz wideo To uratuje Legię Warszawa? Kałucki: Nie liczę na cuda Marka Papszuna



Legia Warszawa znów przegrywa
Stołeczny klub plasuje się na 17. miejscu w lidze. W 19. kolejkach zgromadził zaledwie 19 oczek - tyle co ostatni Bruk-Bet Termalica Nieciecza i w sumie zawodnicy Legii strzelili 20 goli. Gorsza pod tym względem jest jedynie 14. Arka Gdynia.


Mileta Rajović nie spełnia pokładanych w nim oczekiwań i od jakiegoś czasu jest mocno krytykowany przez fanów stołecznego zespołu. Podobnie wygląda sytuacja z Antonio Colakiem. W bardzo dobrej formie od początku sezonu był Jean-Pierre Nsame, który zdobył pięć bramek w eliminacjach do europejskich pucharów i zyskał sympatię kibiców. Jednak doznał bardzo poważnej kontuzji pod koniec sierpnia ubiegłego roku i od tamtej pory pauzuje.
Nowe informacje nt. stanu zdrowia Nsame
Teraz w sprawie Kameruńczyka pojawił się przełom, o czym poinformowano na oficjalnym profilu Mirai Clinic, gdzie Nsame się rehabilitował.
"Z dumą dzielimy się historią skutecznego powrotu do sportu na najwyższym poziomie. Wraz z końcem stycznia zakończyliśmy proces leczenia i rehabilitacji Jean Pierre Nsame, zawodnika klubu piłkarskiego Legia Warszawa. We wrześniu piłkarz doznał poważnej kontuzji - zerwania ścięgna Achillesa. Zabieg operacyjny przeprowadził Michał Drwięga - lekarz ortopeda - ordynator naszej kliniki. Proces fizjoterapii był prowadzony przez Bartłomieja Jaroszewskiego, koordynatora działu fizjoterapii w Otwocku, fizjoterapeutę z wieloletnim doświadczeniem w pracy ze sportowcami" - czytamy.



"Dzięki kompleksowemu leczeniu, indywidualnie dobranej rehabilitacji i ogromnej determinacji zawodnika, powrót do sprawności zajął zaledwie 5 miesięcy - to znakomity wynik, biorąc pod uwagę, iż standardowo taki proces trwa 7-8 miesięcy. Gratulujemy Jean-Pierre'owi wytrwałości i życzymy powodzeniu na boisku. Cieszymy się, iż mogliśmy być częścią tej drogi" - dodano.
Zobacz też: Tu choćby Papszun nie pomoże. Oto co się dzieje z Legią
To oznacza, iż Marek Papszun najprawdopodobniej będzie mógł niedługo skorzystać z usług napastnika. To dobra wiadomość dla Legii, która jest pogrążona w kryzysie i potrzebuje kogoś, kto przejmie odpowiedzialność za strzelanie goli.
Idź do oryginalnego materiału