Krzysztof Piątek zabrał głos przed zbliżającymi się barażami o udział na mistrzostwach świata. 30-latek w wywiadzie dla TVP Sport wypowiedział się m.in. na temat poziomu ligi katarskiej, w której na co dzień występuje. Jego zdaniem, w Katarze w piłkę też potrafią grać, i to wcale nie najgorzej.
Piątek przyjechał na kadrę w dobrej formie. W dwóch poprzedzających marcowe zgrupowanie meczach napastnik Al-Duhail ustrzelił dublet i dołożył asystę z Al Siliya (4:0), a w kolejnym spotkaniu z Shamal (3:1) znów wpisał się do protokołu, notując gola i ostatnie podanie. Tym samym zapracował na zaufanie Jana Urbana, choć za jego kadencji zagrał tylko w towarzyskim meczu z Nową Zelandią (1:0).
– Wybierając tę ligę miałem z tyłu głowy, iż może być różnie z reprezentacją. I zdawałem sobie sprawę, iż może być nowy selekcjoner. Trener Michał Probierz zapewniał mnie, iż jeżeli będę w formie i będę strzelał gole, pozostanę w gronie kandydatów do reprezentacji. Z trenerem Urbanem na ten temat nie rozmawiałem, bo kontrakt w Katarze podpisałem zanim został selekcjonerem. Trener ma swoje zdanie na ten temat, więc wiedziałem, iż może być różnie – przyznał napastnik w rozmowie z TVP Sport.
W Katarze też grają w piłkę. Piątek broni katarskiej ekstraklasy
Zdaniem Piątka, uprzedzenia wobec katarskiej ekstraklasy są bezpodstawne. Zapewnia, iż poziom rozgrywek w kraju gospodarza mistrzostw świata z 2022 roku rośnie i daleko im do miana ligi farmerów.
– Liga katarska nie jest tak słaba, jak się ludziom wydaje. Nie będę nikogo przekonywał do tego, jak tam pracujemy. Dużo ludzi wypowiada się na ten temat, a nie widzieli choćby jednego meczu. Liga się wzmacnia, w tym sezonie jest dużo bardziej konkurencyjna. Kluby dysponują coraz wyższymi budżetami i ściągają coraz lepszych piłkarzy z Europy. Z lig TOP 5 mogą ściągnąć kogo chcą. Jak ściągasz lepszych piłkarzy to poziom ligi idzie w górę. Ta liga będzie coraz mocniejsza – stwierdził.
Były napastnik Milanu, przynajmniej jak na razie, nie myśli o zmianie kolorów klubowych i powrocie do europejskiego futbolu. Zapytany o swoją przyszłość, stwierdził wprost, iż chciałby zostać w Katarze do 2028 roku.
– W piłce ciężko określić, co będzie za miesiąc, za dwa, za pół roku, za rok. Ja w Katarze czuję się dobrze, moja rodzina też. Dobrze nam się żyje, gram w dobrym klubie i nie myślę o przyszłości. Mam kontrakt do 2028 i chciałbym go wypełnić, ale trudno już teraz powiedzieć, czy tak się stanie, bo w piłce różnie bywa. Czuję się dobrze, mam nadzieję, iż zdobędziemy przynajmniej jedno trofeum, a ja jeszcze trochę postrzelam – zapowiedział.
W półfinale baraży reprezentacja Polski zmierzy się na Stadionie Narodowym z Albanią. Choć to Biało-Czerwoni uchodzą za faworytów, Piątek przestrzega przed lekceważeniem czwartkowego rywala.
– Na pewno presja jest ogromna, bo margines błędu jest mały i nie będzie to łatwy mecz, bo Albania też ma swoje cele. To jest niezły zespół, ale wydaje mi się, iż mamy lepszą drużynę i musimy to pokazać na boisku. Stać nas na awans i wierzę, iż mamy dość jakości, by to zrealizować – ocenił.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Dwóch kadrowiczów w treningu indywidualnym. Rzecznik uspokaja
- Brzęczek z nowym asystentem. Ma nietypowe doświadczenie
- Trener potwierdził plotki z przeszłości. Mógł przejąć kadrę Polski
Fot. Newspix

11 godzin temu











