Za nami pasjonująca inauguracja trzeciej edycji rozgrywek o Superpuchar Polski w piłce manualnej! W spotkaniu o trofeum pań, po serii rzutów karnych, drużyna PGE MKS El-Volt pokonała KGHM Zagłębie Lubin, zdobywając w ten sposób pierwszy Superpuchar Polski w historii klubu i przełamując dwuletnią dominację Miedziowych.
KGHM Zagłębie Lubin – PGE MKS El-Volt Lublin 26:26 k. 4:5 (10:14)
KGHM Zagłębie Lubin: Zima, Maliczkiewicz – Jakubowska 8, Fernandes 1, Cavo, Grzyb 2, Janas 4, Niakate, Cesareo 3, Hernandez, Drabik 4, Cardoso 1, Pietras, Galińska, Fraga 3, Matieli.
PGE MKS El-Volt Lublin: Martins, Smelcerz, Wdowiak – Radosavljevic 1, Andruszak, Przywara 1, Lima, Monkielewicz 2, Kowalik 1, Domagalska, Paulsen 11, Pankowska 5, Lopes 2, Aleksandrowicz, Rosiak 2, Nocuń 1.
To był udany początek soboty z piłką ręczną w łódzkiej Atlas Arenie! Jako pierwsze na parkiecie pojawiły się panie, a w meczu o Superpuchar Polski Kobiet zmierzyły się dwie najlepsze drużyny poprzedniego sezonu. Mistrzynie Polski, zdobywczynie Pucharu Polski i triumfatorki dwóch pierwszych edycji Superpucharu – KGHM Zagłębie Lubin – stanęły naprzeciwko wicemistrzyń kraju, a zarazem najbardziej utytułowanego klubu w historii polskiej kobiecej piłki manualnej – PGE MKS El-Volt Lublin.
Spotkanie było znakomitą okazją, by zobaczyć w akcji wiele reprezentantek Polski oraz zagraniczne zawodniczki światowego formatu. Oba kluby latem dokonały bowiem bardzo ciekawych transferów, potwierdzając swoje ambicje i chęć dalszego rozwoju. Do Lublina dołączyły m.in. Jhennifer Lopes, jedna z czołowych postaci reprezentacji Brazylii, oraz reprezentantka Danii Sarah Paulsen. Miedziowe pozyskały z kolei Francuzkę Kalidiatou Niakaté – mistrzynię świata, Europy i olimpijską. Do Polski wróciły również dawno niewidziane na rodzimych parkietach reprezentantki naszego kraju: Dagmara Nocuń, która zasiliła szeregi MKS-u, oraz Emilia Galińska, która dołączyła do Zagłębia.
Sobotnie spotkanie od pierwszych minut stało pod znakiem twardej, bezkompromisowej walki w obronie. Na pierwszą bramkę trzeba było czekać aż do 4. minuty, kiedy wynik otworzyła Kinga Jakubowska. Wcześniej świetnie spisywały się obie bramkarki, a szczególnie dobrze dysponowana była Monika Maliczkiewicz, która skutecznie powstrzymywała kolejne próby lublinianek.
Zagłębie dzięki dobrej defensywie utrzymywało niewielką przewagę, ale Miedziowe nie były w stanie odskoczyć rywalkom na większy dystans. W lubińskim zespole najaktywniejsza była Jakubowska, która regularnie stwarzała zagrożenie pod bramką PGE MKS El-Volt Lublin. Mecz długo toczył się bramka za bramkę, a przewaga Zagłębia pozostawała minimalna.
W 18. minucie nastąpił przełom. Lublinianki doprowadziły do remisu 6:6, a chwilę później po raz pierwszy w spotkaniu objęły prowadzenie – 7:6. W bramce PGE MKS El-Volt Lublin coraz lepiej spisywała się Paulina Wdowiak, natomiast w ofensywie coraz wyraźniej zaznaczała swoją obecność Sarah Paulsen.
Podopieczne Pawła Tetelewskiego poszły za ciosem i zaczęły przejmować inicjatywę. W 23. minucie prowadziły już 10:8, a dzięki świetnej serii czterech goli różnica pod koniec pierwszej partii wzrosła choćby do 14:9. Skutecznością w zespole z Lublina wyróżniała się także Natalia Pankowska. Był to bardzo dobry fragment gry PGE MKS El-Volt Lublin, który zapewnił im prowadzenie do przerwy 14:10.
Po powrocie na parkiet zmotywowane Miedziowe ruszyły do odrabiania strat, jednak MKS wciąż utrzymywał przewagę. Świetnie spisywała się Sarah Paulsen (wybrana potem MVP meczu), której kolejne trafienia pozwalały lubliniankom zachować prowadzenie. Zagłębie nie zamierzało jednak odpuszczać – kwadrans przed końcem gospodynie zmniejszyły straty do jednej bramki (20:21), a emocje ponownie sięgnęły zenitu.
Wicemistrzynie Polski bardzo dobrze zareagowały jednak na ofensywę rywalek i ponownie zanotowały serię, tym razem trzech goli, dzięki czemu w 51. minucie odzyskały bezpieczny bufor (24:20). Choć zwycięstwo MKS-u wydawało się już na wyciągnięcie ręki, to Zagłębie jeszcze raz przystąpiło do ataku i w 57. minucie znów doprowadziło do kontaktu – 24:25. Ostatnie sekundy przyniosły jeszcze większą dramaturgię, bo kilka sekund przed końcem meczu Miedziowe, a konkretniej Natalia Janas, wyrównały na 26:26, więc o trofeum zadecydować miała seria rzutów karnych.
W rozstrzygającym konkursie nerwów lepiej spisały się zawodniczki PGE MKS El-Volt Lublin, które zwyciężyły 5:4, zdobywając w ten sposób pierwszy Superpuchar Polski w historii klubu i przełamując dwuletnią dominację Miedziowych.
Pasjonujące starcie o Superpuchar Kobiet to bynajmniej nie koniec sobotnich emocji w Atlas Arenie. Już o godz. 19.00 zabrzmi pierwszy gwizdek długo wyczekiwanego spotkania o Superpuchar Mężczyzn pomiędzy mistrzami Polski oraz obrońcami trofeum – Industrią Kielce – a zdobywcami Pucharu Polski, ORLEN Wisłą Płock.
Superpuchar Polski to także nie tylko walka o trofea, ale również święto piłki manualnej dla całych rodzin. Przez cały dzień na kibiców czeka Strefa Kibica, w której przygotowano atrakcje dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Jej szczególnym punktem jest Strefa Mistrzostw Europy Kobiet 2026 – turnieju, który już w grudniu po raz pierwszy w historii zawita do Polski.
fot. Jerzy Stankowski / ZPRP

3 godzin temu













