Pegula rozbita w 56 minut! Oto największa rewelacja początku sezonu WTA

15 godzin temu
Marta Kostiuk notuje rewelacyjny początek sezonu i pędzi od zwycięstwa do zwycięstwa. W sobotę Ukrainka pokonała Jessicę Pegulę. Co więcej - to nie było wcale zacięte spotkanie. Prowadzona przez polską trenerkę zawodniczka potrzebowała tylko 56 minut (!), żeby odnieść cenną wygraną w Brisbane.
Kostiuk od lat jest uważana za jedną z najzdolniejszych tenisistek młodego pokolenia. w okresie 2025 nie mogła być jednak z siebie w pełni zadowolona. Ani razu nie grała w finale turnieju rangi WTA, przeciętnie spisywała się też w zawodach wielkoszlemowych, w których jej najlepszym wynikiem była 4. runda US Open. w tej chwili jednak Ukrainka wręcz imponuje formą.

REKLAMA







Zobacz wideo Jak zagra Legia na wiosnę? Papszun: Będziemy walczyć o życie



Kostiuk pokonała Pegulę w Brisbane
Topowe tenisistki wybrały różne drogi, żeby jak najlepiej przygotować się do nadchodzącego Australian Open. Iga Świątek postawiła na drużynową rywalizację w United Cup, natomiast m.in. Kostiuk przystąpiła do zawodów w Brisbane. 7 stycznia Ukrainka pokonała Julię Putincewą w spotkaniu, którego była faworytką. Już kolejnego dnia sprawiła jednak sporą niespodziankę, ogrywając Amandę Anisimovą.
ZOBACZ TEŻ: Wielu nie podoba się to, co robi Sabalenka. Przyznaje wprost: "czasami muszę"
Drabinka nie była łaskawa dla 23-latki, bo w kolejnych meczach mierzyła się z innymi zawodniczkami z TOP 10 światowego rankingu. I również sprostała wyzwaniu. Mirrę Andriejewę ograła 7:6, 6:3, natomiast w starciu z Jessicą Pegulą była wręcz nie do zatrzymania. W pierwszym secie nie straciła żadnego gema! Ba, dominowała szóstą rakietę świata do tego stopnia, iż ta na przestrzeni całej partii zdobyła łącznie tylko osiem punktów.



W drugim secie Kostiuk też nie miała problemów z ustawieniem gry pod siebie. gwałtownie przełamała Pegulę i wyszła na prowadzenie 3:0 w gemach. Od tamtego momentu zagrożona była tylko przy stanie 3:1, kiedy Amerykanka niespodziewanie uzyskała breakpointa. Należało to jednak uznać za wyłącznie jej chwilowy przebłysk, bo po chwili Kostiuk ponownie zaczęła dominować. Ostatecznie wygrała 6:0, 6:3. Spotkanie potrwało łącznie 56 minut, co mówi samo za siebie.
W finale zawodów w Brisbane ukraińska tenisistka zmierzy się z Aryna Sabalenką. Tenisistki wyjdą na kort w niedzielę, 11 stycznia.
Marta Kostiuk - Jessica Pegula 6:0, 6:3
Idź do oryginalnego materiału