Ultrapur Omega Gniezno ma wyraźny problem z urazami. Patryk Budniak, pomimo przykrego wypadku, jest już poza szpitalem i zaczyna walkę o powrót do normalności. Kevin Fajfer doznał urazów kręgosłupa, przez co czeka go znaczna przerwa od startów. Marcel Juskowiak złamał obojczyk, a Adam Ellis ma problemy z biodrem oraz barkiem.
– To coś na zasadzie mięśnia pachwiny blisko biodra. Zerwałem trochę mięśni, które też znajdują się blisko miednicy. Chwilę po wypadku, nie mogłem chodzić. Nieco lepiej było kilka dni później. Na całe szczęście mamy świetnego fizjoterapeutę. Cały czas mi dokucza bark, którego operacje miałem w listopadzie. Ze wszystkich złych rzeczy, nagle teraz musiał się obudzić – mówił dla speedwaynews.pl po zakończonym meczu z Speedway Kraków.
Jedzie pomimo bólu
Sam Ellis zaciska zęby i pnie dalej. Udało mu się powalczyć o awans do SEC, gdzie ostatecznie otrzymał dziką kartę, ale pech jednak jest stałą częścią sezonu Brytyjczyka. Wpierw wypadek w Gustrow, potem domowy mecz z Wybrzeżem Gdańsk, a następnie spotkanie Rospigaarny Hallstavik. Adam Ellis nie może odpowiedzieć, czy to aby pech, a może jego durne decyzje na torze.
– Nie wiem, czy to na pewno nieszczęście czy popełniam fatalne błędy. Czuję się naprawdę dobrze na motocyklu. Podczas ostatniego wypadku, mogę powiedzieć, iż to na pewno była moja wina. To jedna z tych rzeczy, gdzie decydujesz się na to, aby walczyć o więcej niż jeden punkt – przyznał. – W tym roku miałem trzy wypadki i za każdym razem doznawałem kontuzji. To naprawdę dobijające. Nie czuję się aż tak źle. Oczywiście, daleko mi do bycia w pełni zdrowym, ale jestem zadowolony, iż stopniowo wracam do zdrowia.
Inny numer
Podczas meczu ze Speedway Kraków, Adam Ellis startował z numeru jedenastego, co zdecydowanie mu nie odpowiadało. Jak przyznał po zawodach, zdecydowanie preferuje moment, kiedy to tor się odsypuje. Nie ma on jednak zamiaru narzekać na przygotowanie gnieźnieńskiego toru, który mu odpowiada.
– Czułem się dobrze, ale zdecydowanie to nie był mój numer. Na samym początku zwykle działa wewnętrzna, więc o ile mam tak walczyć, to zdecydowanie jest coś nie tak. Jestem typem zawodnika, który potrzebuje więcej toru do walki. (…) Nie mogę narzekać na tor, ponieważ jest powtarzalny. Ja czuję się na nim dobrze, a osoby funkcyjne pracowały w pocie czoła, aby go odpowiednio przygotować. Czasami musimy przestać narzekać i ścigać się na torze – dodał.
Ultrapur Omega Gniezno wybiera się teraz do Świętochłowic. Spotkanie odbędzie się w niedzielę 21 czerwca o godz. 16. Portal speedwaynews.pl przeprowadzi relację LIVE z tego pojedynku.















