Magdalena Fręch była bliska wyjazdu z Dubaju już po eliminacjach. W finale kwalifikacji 59. w rankingu Polka przegrała z reprezentującą Francję Warwarą Graczewą 4:6, 6:4, 5:7 i mogła powoli myśleć o kolejnych turniejach. Podopieczna Andrzeja Kobierskiego pozostała jednak w rywalizacji ze względu na chorobę i wycofanie się mistrzyni olimpijskiej, Qinwen Zheng, która się rozchorowała.
REKLAMA
Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany
Co ciekawe, jej przeciwniczką w pierwszej rundzie została inna "szczęśliwa przegrana" z eliminacji. Amerykanka Peyton Stearns (55. WTA). Ona uległa Elenie-Gabrieli Ruse, ale skorzystała na rezygnacji wiceliderki zestawienia tenisistek, Igi Świątek.
Fręch przegrała ze Sterans w Dubaju
Mecz dwóch "lucky loserek" i bliskich sąsiadek z rankingu WTA był zaskakująco jednostronny. W trzecim gemie pierwszej partii Fręch straciła swoje podanie i to jedno przełamanie wystarczyło Stearns do zwycięstwa. Polka nie wykorzystała w tej odsłonie trzech break pointów do odrobienia strat.
Drugi set rozpoczął się koszmarnie. Łodzianka miała problemy z utrzymaniem serwisu i przegrywała już 0:4. Tych strat nie udało się odrobić. Skończyło się 6:2 dla Amerykanki.
Peyton Sterans w drugiej rundzie zmierzy się z Clarą Tauson albo ze swoją rodaczką Sofią Kenin. Fręch z kolei może już się szykować do występu w Meridzie. Impreza ruszy 23 lutego. Później czeka ją rywalizacja w Indian Wells.
Została Linette
W turnieju pozostało jedna reprezentantka Polski. Magda Linette jeszcze w niedzielę na inaugurację zmierzy się z Lulu Sun. W drugim etapie czeka już rozstawiona z numerem "8" Jekaterina Aleksandrowa.

2 godzin temu












