Michał Pazdan nie kryje rozczarowania sposobem, w jaki zakończyła się jego przygoda z Wieczystą Kraków. Doświadczony obrońca był przekonany, iż po awansie do Ekstraklasy podpisze nową umowę. Zamiast negocjacji otrzymał jednak telefon z informacją o rozstaniu.
Michał Pazdan dołączył do Wieczystej przed sezonem 2023/2024. Krakowski klub występował wówczas na czwartym poziomie rozgrywkowym. Były reprezentant Polski pomógł drużynie wywalczyć trzy kolejne awanse. Po wejściu do Ekstraklasy jego kontrakt nie został jednak przedłużony.
Decyzja zaskoczyła 39-letniego obrońcę. Przed barażami miał bowiem rozmawiać ze Sławomirem Peszką. Wiceprezes Wieczystej przekazał mu wówczas, iż klub planuje pozyskać dwóch nowych stoperów. Jednocześnie Pazdan miał otrzymać zapewnienie, iż pozostanie w zespole.
Telefon zamiast negocjacji
Dlatego piłkarz wyjechał na urlop przekonany, iż jego przyszłość jest zabezpieczona. Sytuacja zmieniła się tuż przed rozpoczęciem przygotowań. Dzień przed pierwszym treningiem usłyszał, iż Wieczysta nie przedłuży żadnej z wygasających umów.
Co więcej, Pazdan nie korzysta z pomocy menedżera. Sam przygotowywał się więc do rozmów kontraktowych. Zakładał nawet, iż podczas spotkania będzie negocjował około 20-procentową podwyżkę. Zamiast tego dowiedział się, iż musi szukać nowego pracodawcy.
Początkowo klub miał tłumaczyć decyzję ograniczeniami dotyczącymi liczby zgłoszonych zawodników oraz graczy szkolonych w Polsce. Jednak później Wieczysta zakontraktowała trzech nowych środkowych obrońców. Zdaniem Pazdana takie wyjaśnienie trudno więc uznać za przekonujące.
Pazdan nie ma pretensji o samą decyzję
Były zawodnik Legii Warszawa podkreślił, iż zaakceptowałby sportowe argumenty. Ma świadomość swojego wieku i tego, iż klub mógł mieć wątpliwości dotyczące jego poziomu w Ekstraklasie. Problemem nie była więc sama rezygnacja, ale wcześniejsza deklaracja.
Pazdan uważa, iż ostateczna decyzja nie należała do Peszki. Wiceprezes miał jedynie przekazać mu stanowisko klubu. Mimo to doświadczony defensor nie ukrywał złości, ponieważ rozmowa przed barażami nie pozostawiła mu większych wątpliwości.
„Czuję się słabo. Jestem zniesmaczony całą sytuacją” powiedział w rozmowie z Tomaszem Ćwiąkałą.
Obrońca nie ogłosił jeszcze zakończenia kariery. Pozostaje jednak bez klubu. Zainteresowanie jego pozyskaniem wykazywała Polonia Warszawa, ale Pazdan odrzucił możliwość przejścia do zespołu Czarnych Koszul.

2 godzin temu














