Tu jest prawdziwy konflikt. Niewykluczone, iż w niedalekiej przyszłości zobaczymy takie starcie w organizacji KSW. Mowa oczywiście o potężnym spięciu i wymianie zdań, która nastąpiła po sobotniej gali KSW 122, która odbyłą się w Rzeszowie. Sebastian Przybysz były mistrz KSW w wadze koguciej z bliska oglądał main event, który był dla niego bardzo ważny. Vitalii Yakymenko udowodnił, dlaczego jest właścicielem tytułu. Reprezentant Ukrainy zaprezentował się z kapitalnej strony i w piątej odsłonie balachą na kolano poddał twardego - Marcello Morelli.