Regularnie w ostatnim czasie Fabio Paratici jest łączony z szeroko rozumianymi stajniami Augiasza. Wiosną 2025 roku był bliski pracy w Milanie, gdzie miał sprzątać kadrę po sezonie zakończonym ósmym miejscem w Serie A. Jesienią powrócił do Tottenhamu – w Londynie także daleko jest od spokoju. Już niedługo obejmie on jednak funkcję dyrektorską we Florencji – a Fiorentina walczy o utrzymanie we Włoszech.
Wiemy też, iż pracę rozpocznie w Toskanii z opóźnieniem. Do końca stycznia Paratici będzie bowiem jeszcze odpowiadał za działania Spurs.
Powrót do Włoch już niedługo. Paratici wraca, ale po zimowym oknie
Jakiś czas temu podawaliśmy na Weszło informację, iż Paratici będzie w nowym roku pracował dla Fiorentiny. Klub z Toskanii znalazł się w fatalnym położeniu, z uwagi na pozycję w strefie spadkowej. Kadencja Stefano Piolego okazała się ogromnym niewypałem i pożegnano mistrza Włoch z 2022 roku z Milanem bez większego żalu.
Wydawało się, iż Paratici będzie pracować dla Violi już od 1 stycznia. W praniu wyszło zupełnie inaczej. Zimowe okienko transferowe Włoch spędzi jeszcze w Tottenhamie. Po jego zakończeniu wróci do ojczyzny z powodów rodzinnych i będzie pomagać Fiorentinie.
| Tottenham Hotspur’s co-sporting director Fabio Paratici is set to complete a move to Fiorentina at the start of February, once the January transfer window has closed#thfc [@David_Ornstein] pic.twitter.com/q15vFFZsbJ
— The Spurs Web (@thespursweb) January 11, 2026
Te informacje podał portal The Athletic. Jak dodaje talkSPORT, oficjalne odejście Paraticiego zostanie ogłoszone z końcem zimowego okna transferowego. Niektórzy z kibiców mają pretensje, iż spośród najważniejszych osób w klubie odchodzi człowiek, który ma faktyczne pojęcie o piłce nożnej. Za dużo jest „białych kołnierzyków”, za mało praktyków ze świata piłki.
Nie tylko we Florencji jest bałagan
Zanim Włoch odejdzie z klubu z północnego Londynu, czeka go jeszcze kilkanaście dni pracy. Sytuacja nie jest najlepsza. Thomas Frank i jego podopieczni odpadli z Pucharu Anglii po porażce z Aston Villą 1:2. W lidze Koguty są dopiero na 14. lokacie – strata do miejsc gwarantujących europejskie puchary to sześć punktów. Posada Duńczyka nie jest bezpieczna.
Thomas Frank is now technically the worst Tottenham manager in 20 years
AVB pic.twitter.com/ateaQfsG0p
— Michael Hamilton COYS (@NLAHamilton) January 11, 2026
Warto tu dodać, iż Spurs w ostatnich siedmiu meczach wygrali we wszystkich rozgrywkach raptem raz. Było to 28 grudnia z Crystal Palace na wyjeździe.
Swoją drogą, to właśnie do zwycięzcy ostatniej edycji FA Cup trafił ostatnio Brennan Johnson. Ponownie wypożyczono z kolei Manora Solomona. Izraelczyk zakończył pobyt w Villarrealu i przeniósł się do wspomnianej już Florencji. Pod kątem transferów przychodzących wspomina się o lewym obrońcy z Brazylii. Souza – bo o niego chodzi – ma podpisać umowę z klubem z Londynu w ciągu najbliższego tygodnia.
Tottenham w ostatnich 10 ligowych spotkaniach uzbierał zaledwie dziewięć oczek. Tylko cztery zespoły w tym samym czasie punktowały gorzej.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Fiorentina będzie mieć nowego dyrektora. Będzie niczym Fredi Bobic
- Pozycja Thomasa Franka zagrożona
- Fiorentina z nowym zawodnikiem. Jesień spędził w La Liga
Fot. Newspix

3 godzin temu







