W spotkaniu z Port Vale Cole Palmer po raz pierwszy w karierze zagrał w opasce kapitana - a przecież ma na koncie już 123 rozegrane mecze w barwach Chelsea - i jak przyznaje - był to dla niego dumny moment.
Długo na to czekałem, to był dla mnie naprawdę moment chwały. Cieszyłem się z tego i to było dobre popołudnie. Musieliśmy wygrać. Za nami trudne cztery mecze ale awans do półfinału na Wembley jest bardzo ważny.
Miło widzieć, jak wszyscy angażują się w strzelanie goli, jak śmieją się, żartują i uśmiechają po meczu. Myślę, iż to doda wszystkim otuchy. Gra, wygrywanie i strzelanie goli jest dobre dla wszystkich. Miło było odzyskać poczucie zwycięstwa i mamy nadzieję, iż zabierzemy je ze sobą do Manchesteru City - dodał pomocnik.

1 dzień temu
















