Paczul: Raków umiera bez Papszuna. Dlaczego jest tak przeciętny?

6 dni temu

Czy to koniec wielkiego i ekscytującego Rakowa Częstochowa? Paweł Paczul bierze pod lupę ostatnie miesiące i nie ma litości dla klubu. Po odejściu Marka Papszuna drużyna wygląda jak dzieci we mgle.

W tym materiale rozkłada na czynniki pierwsze problemy klubu: od braku odpowiedniego szkoleniowca (nieudane eksperymenty ze Szwargą, Tomczykiem i Kroczkiem), przez wypalonych liderów takich jak Fran Tudor czy Stratos Svarnas, aż po transfery, które okazują się zaledwie „przeciętną masą”. Czy tak zwana „depapszunizacja” jest w ogóle możliwa? Kto mógłby uratować projekt? Paczul wysuwa śmiałą tezę, iż ratunkiem może być tylko zagraniczny trener ze świeżą głową.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Wieczysta zaszalała! Efthymis Koulouris wraca do Ekstraklasy
Monaco ostrożne przed starciem z Górnikiem. „To będzie trudny mecz”
„Polski” mecz w el. LM. Kilku byłych ekstraklasowiczów na boisku
Idź do oryginalnego materiału