Pachniało niespodzianką, ale tylko trochę. Unia lepsza w domu

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Niedzielne spotkanie w Lesznie należało do tych, które mogą okazać się najważniejsze w walce zarówno o utrzymanie w okresie 2026. Gospodarze chcieli zrobić wszystko, by zgarnąć bardzo cenne 2 oczka. Goście z kolei liczyli, iż przy dużym osłabieniu, będą w stanie napędzić rywalom stracha.

Niespodziewany początek

Kiedy kibice sięgają pamięcią do poprzednich meczów Fogo Unii Leszno na swoim torze, przed oczami pojawia się przede wszystkim atut własnego toru, który leszczynianie skrzętnie wykorzystywali. Jakie więc było zdziwienie, gdy w niedzielne popołudnie było zupełnie inaczej. Na stadionie im. Alfreda Smoczyka doskonale czuli się goście, którzy w pierwszej serii startów prowadzili choćby 6:12.

Im dalej w las, tym bardziej wydawało się, iż gospodarze nie będą w stanie odpowiedzieć. Szczególnie było to widoczne w biegach nr 6 i 7, gdzie gościom udało się dwukrotnie wygrać 1:5 i wyjść na ośmiopunktowe prowadzenie. Od tego momentu sytuacja zaczęła się jednak zmieniać.

Wielki powrót

W biegu nr 8, sygnał do ataku dali Piotr Pawlicki i Nazar Parnicki. Dwaj liderzy Unii, mający do tej pory na swoim koncie w sumie 2 oczka, pokonali 5:1 duet Paluch-Pollestad. Z pewnością można ten wyścig określić momentem zwrotnym w całym spotkaniu.

W kolejnych wyścigach, do samego końca zawodów, gospodarze z Leszna już nie przegrali, ostatecznie wynik spotkania ustalając na poziomie 50:40. Głównym architektem wielkiego comebacku Byków był Ben Cook, zdobywca 13 oczek. W drugiej części zawodów bezbłędny był też wspomniany Pawlicki, a kroku dotrzymywał mu także Kenyan Rew. Po stronie gości, do samego końca o swoje walczył Jack Holder, który na swoim koncie zapisał aż 17 punktów. Reszta składu Stali miała jednak problemy. Idealnym tego przykładem jest Adam Bednar, zdobywca 6 oczek w 6 startach. Przy czym tylko w dwóch z nich Czech dojeżdżał na punktowanej pozycji.

Fogo Unia Leszno – Gezet Stal Gorzów 50:40

Fogo Unia Leszno: 50
9. Grzegorz Zengota (1*,0,-,-) 1+1
10. Janusz Kołodziej (3,1,3,1,0) 8
11. Ben Cook (2,3,2*,3,3) 13+1
12. Keynan Rew (2,1,3,3,1) 10
13. Piotr Pawlicki (0,W,2*,3,3) 8+1
14. Nazar Parnitskyi (0,2*,3,1,1) 7+1
15. Kacper Mania (1,1,1) 3
16. Emil Konieczny ) 0

Gezet Stal Gorzów: 40
1. Jack Holder (3,3,3,2,2,2,2) 17
2. Anders Thomsen (-,-,-,-) 0
3. Marcel Szymko (-,-,-,-,-) 0
4. Oskar Chatłas (-,-,-,0,-) 0
5. Paweł Przedpełski (1,2*,1,2,-,1*,0) 7+2
6. Oskar Paluch (2*,1,0,0) 3+1
7. Adam Bednář (3,0,0,3,0,0) 6
8. Mathias Pollestad (0,2,2*,1,0,2) 7+1

Bieg po biegu:
1. (62,41) Holder, Cook, Zengota, Pollestad 3:3 (3:3)
2. (62,77) Bednář, Paluch, Mania, Parnitskyi 1:5 (4:8)
3. (62,42) Holder, Rew, Przedpełski, Pawlicki 2:4 (6:12)
4. (61,63) Kołodziej, Parnitskyi, Paluch, Bednář 5:1 (11:13)
5. (60,66) Cook, Pollestad, Rew, Bednář 4:2 (15:15)
6. (61,82) Holder, Pollestad, Mania, Pawlicki (W) 1:5 (16:20)
7. (61,53) Bednář, Przedpełski, Kołodziej, Zengota 1:5 (17:25)
8. (62,05) Parnitskyi, Pawlicki, Pollestad, Paluch 5:1 (22:26)
9. (61,34) Kołodziej, Holder, Parnitskyi, Bednář 4:2 (26:28)
10. (61,90) Rew, Cook, Przedpełski, Paluch 5:1 (31:29)
11. (62,37) Rew, Holder, Parnitskyi, Chatłas 4:2 (35:31)
12. (60,80) Cook, Przedpełski, Mania, Bednář 4:2 (39:33)
13. (61,58) Pawlicki, Holder, Kołodziej, Pollestad 4:2 (43:35)
14. (61,92) Pawlicki, Pollestad, Przedpełski, Kołodziej 3:3 (46:38)
15. (61,50) Cook, Holder, Rew, Przedpełski 4:2 (50:40)

Idź do oryginalnego materiału