Niespodziewany finał turnieju WTA w Dosze mogli oglądać sympatycy tenisa. Z jednej strony Karolina Muchova, która w piątkowym półfinale pokonała w trzech setach pogromczynię Igi Świątek, Marię Sakkari. Czeszka na finałową wygraną czeka od siedmiu lat. We wrześniu 2019 roku w Seulu okazała się lepsza od Magdy Linette.
REKLAMA
Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany
Po drugiej stronie siatki stanęła Victoria Mboko. Kanadyjka bez problemu odprawiła Jelenę Ostapenko 6:3, 6:2. Dla 19-latki jest to czwarty finał w karierze. Wygrała dwa - w sierpniu zeszłego roku pokonała Naomi Osakę, a w listopadzie w Hongkongu wygrała z Cristiną Bucsą.
Sensacyjny finał, wyrównany mecz
O tym, jak bardzo zaskakujący jest to finał, świadczą rozstawienia obu tenisistek. Mboko przed turniejem otrzymała numer 10, a Muchova - 14. Najtrudniejszą przeciwniczkę Czeszka wyeliminowała w 1/16 finału. Turniejowa "trójka", Amanda Anisimowa, skreczowała w trzecim secie. Trudniejszą drabinkę miała Mboko. W 1/8 finału pokonała w trzech setach Mirrę Andriejewą, a w kolejnym meczu - również na pełnym dystansie - Jelenę Rybakinę.
Zobacz też: Będzie nowa postać w sztabie Igi Świątek? Padły konkretne nazwiska
Początek był wyrównany. Obie tenisistki nie były w stanie choćby wywalczyć break pointa. Jako pierwsza wyłamała się z tego Muchova. W siódmym gemie nie tylko miała okazję przełamać Kanadyjkę, ale wykorzystała ją. Kolejną szansę Czeszka miała przy kolejnym serwisie Mboko, ale tym razem Kanadyjka się obroniła. Było to jednak odwleczenie nieuniknionego. Karolina Muchova wygrała pierwszą partię 6:4, wykorzystując drugą piłkę setową.
Karolina Muchova utrzymała nerwy na wodzy
Początek drugiego seta był kalką pierwszego. Zaczęło się od kilku gemów, w których tenisistki pewnie utrzymywały swój serwis. Podobnie jak kilkadziesiąt minut wcześniej, to Muchova miała pierwszą szansę na wywalczenie przewagi - ale tu podobieństwa się zakończyły. Tym razem 29-latka zmarnowała aż trzy break pointy. To był punkt zwrotny seta, gdyż to Mboko wyszła na prowadzenie 4:2. Czeszka jednak od razu odrobiła straty. W końcówce Muchova utrzymała nerwy na wodzy. Przełamała Kanadyjkę, a potem wykorzystała drugą piłkę meczową.
Pierwszy od siedmiu lat wygrany turniej przez Karolinę Muchovą oznacza, iż Czeszka będzie zajmować 11. miejsce w najnowszym zestawieniu. To też jej pierwsza wygrana w turnieju WTA 1000, gdyż turniej w Seulu ma rangę WTA 500. Jest to awans o osiem pozycji. Swoją najwyższą lokatę w karierze osiągnie Mboko - Kanadyjka po raz pierwszy awansowała do czołowej "10" rankingu.

2 godzin temu














