W czwartek do Sosnowca przyjechało osiem najlepszych koszykarskich drużyn w Polsce. Sosnowska Arena do niedzieli gościć będzie rozgrywki Pucharu Polski, a po sobotnich półfinałach wiadomo już, iż trofeum nie obroni Górnik Zamek Książ Wałbrzych, który przegrał z Treflem Sopot 67:92. Do finału awansował także Zastal Zielona Góra, który pokonał Śląsk Wrocław 86:79.
REKLAMA
Zobacz wideo Marcin Gortat odpowiada na zaczepki Mameda Chalidowa! "On jest mistrzem"
Przyszedł na mecz i wygrał 50 000 złotych. W przeszłości grał w koszykówkę
Z perspektywy kibiców interesujące były jednak nie tylko wydarzenia stricte sportowe. Polska Liga Koszykówki bowiem zorganizowała konkurs, w którym można było wygrać ogromne pieniądze. Jak można było przeczytać na oficjalnej stronie rozgrywek "wystarczy kupić bilet na mecz, następnie złapać piłeczkę w przerwie, rzucić z połowy boiska i… cieszyć się z wysokiej wygranej!".
W trakcie sobotnich półfinałów do wygrania było 50 000 złotych, a przy okazji niedzielnego finału stawka wzrośnie do 100 000 złotych. Szczęśliwcem, który dostąpił możliwości rzutu z połowy, okazał się Dawid Grochowski. Piłka po jego próbie odbiła się od tablicy i wpadła do kosza, a on sam wyszedł z Areny Sosnowiec o 50 000 zł bogatszy.
Jak się okazuje - nie jest to losowy fan koszykówki. To można było powiedzieć już po technice rzutu. Jak się okazuje, Grochowski w przeszłości reprezentował młodzieżową kadrę Polski, a w 2009 roku wystąpił w trzech meczach eliminacji do mistrzostw Europy do lat 20 - przeciwko Norwegii, Wielkiej Brytanii i Gruzji. Łącznie zdobył sześć punktów.
37-latek w przeszłości reprezentował m.in. barwy GKS-u Tychy, w którym spędził jeden sezon na parkietach 1. Ligi. Przez większość kariery związany był z zespołem MCKiS Termo-Rex SA Jaworzno, a karierę zakończył w KS 27 Katowice, rozgrywając sezon 2022/23 na poziomie 2. Ligi.
Zobacz też: Wystarczyło 10 minut. Tak trener Knicks podsumował Sochana po debiucie

2 godzin temu










