Oto największy wygrany przyjścia Papszuna do Legii. Wskazali nazwisko

3 godzin temu
- On się odnajduje w tej taktyce - gra to, co lubi. Widać, iż czuje się swobodnie z piłką przy nodze, iż potrafi zrobić z niej użytek. Kolejni zawodnicy, zarówno polscy jak i zagraniczni, podkreślają, iż to się robi gracz, na którego trzeba mówić "pan piłkarz" - powiedział o jednym z piłkarzy Legii Warszawa dziennikarz Marcin Szymczyk, który z bliska obserwuje przygotowania zespołu do rundy wiosennej. O kim mowa?
W grudniu ubiegłego roku Legia sprowadziła na stanowisko pierwszego szkoleniowca Marka Papszuna. Trener, który pochodzi z Warszawy, ale renomę na rynku wypracował w Rakowie Częstochowa, ma być remedium na beznadziejne wyniki, jakie zespół osiągał w tym sezonie. Do tego musi jednak mieć odpowiednich piłkarzy, a jak wiadomo, preferowana przez niego taktyka gry nie jest łatwa do nauczenia się.

REKLAMA







Zobacz wideo Legia straciła swoją markę? Kosecki: W tej chwili jest rozpoznawalna tylko dzięki nim!



Jest pierwszy wygrany w Legii po przyjściu Papszuna? Wszyscy zachwyceni Urbańskim
Legia do rundy wiosennej przygotowuje się w Hiszpanii, a przy drużynie obecny jest m.in. dziennikarz portalu Legia.net, Marcin Szymczyk.
- Dobrą wiadomością jest forma Kacpra Urbańskiego. On się odnajduje w tej taktyce - gra to, co lubi. Widać, iż czuje się swobodnie z piłką przy nodze, iż potrafi zrobić z niej użytek. Kolejni zawodnicy, zarówno polscy jak i zagraniczni, podkreślają, iż to się robi gracz, na którego trzeba mówić „pan piłkarz". Na wszystkich robi to wrażenie - powiedział Szymczyk na antenie Kanału Sportowego.


- Kacper podkreśla, iż jego celem jest nie tylko dobra gra, ale także powrót do reprezentacji Polski. Takie sobie stawia cele - dodał Szymczyk.
Urbański zagrał w reprezentacji Polski jedenaście spotkań, a ostatnie miało miejsce w listopadzie 2024 roku, kiedy kadra przegrała 1:2 ze Szkocją i spadła z Dywizji A Ligi Narodów.



21-latek opuścił Ekstraklasę pięć lat temu, kiedy włoska Bolonia wykupiła go za 750 tys. euro z Lechii Gdańsk. Półwyspu Apenińskiego jednak nie podbił; w seniorskim zespole wspomnianej Bolonii zagrał 39 razy. Zaliczył też epizod na wypożyczeniu w Monzie, gdzie rozegrał tylko 8 meczów. We wrześniu 2025 roku sprowadziła go Legia, wydając na ten transfer 700 tys. euro.
Ze względu na wiek piłkarza klub liczy na to, iż w przyszłości uda się go jeszcze sprzedać z zyskiem. Do tego w największym stopniu przyczyniłyby się dobre występy samego zainteresowanego. W rundzie jesiennej Urbański zagrał 18 spotkań, w których strzelił jedną bramkę i zaliczył trzy asysty.
Idź do oryginalnego materiału