Reprezentacja Rosji od czterech lat nie bierze udziału w żadnych oficjalnych międzynarodowych rozgrywkach piłkarskich. Niedługo po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny z Ukrainą rosyjskie drużyny klubowe oraz reprezentacje zniknęły ze światowej piłki - począwszy od baraży o awans do mistrzostw świata w 2022 roku.
REKLAMA
Zobacz wideo Urban zaskoczy Albanię Pietuszewskim? Kosecki: To będzie jego ulubieniec!
Nie oznacza to jednak, iż Rosja nie rozgrywa żadnych spotkań międzynarodowych. Co więcej, Sborna mogła pochwalić się niemal czteroletnią passą meczów bez porażki. Są jednak dwa drobne problemy - po pierwsze, jedynie kilka z 22 spotkań było rozegranych ze stosunkowo mocnymi rywalami, pokroju Serbii czy Nigerii.
Oto najbliżsi rywale Rosjan
Po drugie - Rosjanie nie wliczali do statystyk przegranej z egipską młodzieżówką. W ich oczach passa została zakończona dopiero po porażce 0:2 z Chile - najsłabszą w tej chwili drużyną Ameryki Południowej. Prezes chilijskiej federacji, Pablo Milad, bronił decyzji o wyjeździe reprezentacji do Soczi. - o ile chodzi o piłkę, to wszystko inne schodzi na dalszy plan. Piłka nożna jest najważniejsza - mówił.
Zobacz też: Wystarczyły transparenty o Nawrockim, a kibice przestali być "marginesem"
Z podobnego punktu widzenia wyszli działacze z Mali i Nikaragui - najbliższych rywali reprezentacji Rosji. Jednak w rosyjskich mediach głośno jest słowach selekcjonera reprezentacji Mali, Toma Saintfieta. Belgijski szkoleniowiec zapowiedział, iż do Petersburga nie uda się wielu kluczowych zawodników.
Rosja zagra z rezerwami Mali
- Będziemy musieli zagrać młodym zespołem. Z różnych powodów zabraknie bowiem między innymi Yvesa Bissoumy z Tottenhamu, Amadou Haidary i Mamadou Sangare z Lens, Dorgelesa Nene z Fenerbahce i kilku kolejnych zawodników głównego zespołu - stwierdził Saintfiet. Mali wystawi więc rezerwowy skład. Z pewnością nie tego spodziewali się Rosjanie.
Reprezentacja Mali to ćwierćfinalista ostatniego Pucharu Narodów Afryki. W ostatnim meczu ulegli 0:1 Senegalowi, który wygrał cały turniej. Dwa miesiące po finale trofeum zostało jednak przyznane Marokańczykom - gospodarzom PNA.

2 godzin temu

















