Oto konsekwencje ataku USA na Wenezuelę. Chodzi o mistrzostwa świata

1 dzień temu
Niespodziewany atak Amerykanów na Wenezuelę spowodował niemałe turbulencje w drugiej najbogatszej lidze świata. Wielu zawodników utknęło w południowoamerykańskim kraju. Ale za kilka tygodnie będą mieli szanse rywalizować na amerykańskich boiskach w narodowych barwach o tytuł najlepszej drużyny globu.
Niepokojące słowa przekazał klub Minnesota Brewers. Od czasu ataku amerykańskich sił powietrznych na Wenezuelę drużyna nie miała kontaktu ze swoim baseballistami Jacksonem Chourio, Andruwem Monasterio i Jefersonem Quero. Wszyscy trzej wyjechali w przerwie między sezonami MLB, aby grać w ojczystej lidze. Tam zastał ich amerykański atak, w wyniku którego do USA został uprowadzony prezydent kraju Nicolas Maduro.


REKLAMA


Zobacz wideo


Zawodnicy utknęli w Wenezueli
Obok trójki z Minnesoty w Wenezueli przebywa w tej chwili dziesiątki innych zawodników MLB. Kluby starają się być z nimi w kontakcie, choć po amerykańskiej napaści lotniska zostały zamknięte i są problemy z opuszczeniem kraju. O stałym monitorowaniu sytuacji swoich zawodników w Wenezueli poinformowali m.in. Boston Red Sox, Chicago White Sox i San Francisco Giants.


Baseball jest w Wenezueli bardzo popularnym sportem. Liczbę samych dzieci uprawiających tę dyscyplinę sportu szacuje się na cztery miliony. Przed laty w tym kraju swoje akademie prowadziły liczne kluby MLB. Jednak z przyczyn ekonomicznych i politycznych jeden po drugim zamykały swoje ośrodki szkoleniowe. Wszystkie przeniosły swoje główne bazy w Ameryce Łacińskiej na znacznie bardziej stabilną Dominikanę.
Przerwa w rozgrywkach po amerykańskim ataku
Wenezuela wciąż jednak dostarcza ogromną liczbę baseballowych talentów. W MLB, która swoimi rocznymi przychodami (prawie 13 mld dolarów rocznie) ustępuje tylko National Football League, w ostatnim sezonie pojawiło się na boisku przeszło dziewięćdziesięciu zawodników urodzonych w Wenezueli. To druga pod względem liczebności grupa obcokrajowców w lidze. Więcej gra tam tylko Dominikańczyków.
Po kończącym się w końcu września sezonie baseballowym w USA wielu młodych zawodników, którzy na co dzień grają w MLB lub tzw. Minor Leagues (niższe ligi zawodowe), udaje się do Ameryki Środkowej, aby grać w tzw. ligach zimowych. Ukoronowaniem tych zmagań jest rokroczny turniej Caribean Series, w którym rywalizują ze sobą mistrzowie Dominikany, Portoryko, Meksyku i Wenezueli. Czasem do turnieju zapraszane są też drużyny z Kuby, Nikaragui, czy Curacao.


Tegoroczny turniej miał się odbyć w Wenezueli w lutym, ale został przeniesiony do Meksyku wobec rosnącego napięcia w stosunkach wenezuelsko-amerykańskich. Krajowe rozgrywki baseballowe mają zostać wznowione w środę.


Wenezuela zagra o mistrzostwo świata w USA
Wydaje się natomiast, iż nic nie stanie na drodze występowi reprezentacji Wenezueli w turnieju World Baseball Classic. Choć nazwa jest nieco myląca, to są prawdziwe mistrzostwa świata drużyn narodowych w baseballu. W zespołach występują najlepsi zawodnicy z MLB. W drużynie Wenezueli mają grać gracze największego formatu jak Ronald Acuna jr (MVP National League z 2023 roku i pięciokrotny uczestnik meczu gwiazd) i Jose Altuve (dwukrotny mistrz World Series, dziewięciokrotny uczestnik meczu gwiazd i MVP American League w 2017 roku).
Wenezuela, która jest jednym z faworytów turnieju obok Japonii i USA, będzie rozgrywać swoje mecze grupowe w Miami. W pierwszej fazie turnieju będzie rywalizować o awans do ćwierćfinałów z Dominikaną, Holandią, Izraelem i Nikaraguą.


Choć zwykli Wenezuelczycy mają na co dzień ogromne problemy z uzyskaniem pozwolenia na wjazd do USA, to w przypadku baseballowej reprezentacji nie będzie z tym kłopotu. adekwatnie wszyscy zawodnicy, których chce powołać trener Omar Lopez, grają na co dzień w USA. Problem może być tylko z dwoma, którzy jeszcze w grudniu nie mieli podpisanych umów na kolejny sezon. Turniej potrwa od 5 do 17 marca.
Idź do oryginalnego materiału