Oto co zrobili polscy skoczkowie w Predazzo. Sensacyjny bohater

2 godzin temu
Sensacyjny bohater czwartkowych treningów olimpijskich! Stefan Kraft, Kristoffer Eriksen Sundal i ex aequo Felix Hoffmann oraz Vilho Palosaari wygrywali treningi na skoczni normalnej w Predazzo! Zaskoczył przede wszystkim ten ostatni, który dwa razy był na podium. Co do Polaków, możemy być w miarę zadowoleni. W każdej z sesji treningowych mieliśmy rodaka w Top 10. Co cieszy mimo nieobecności Słoweńców.
Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026 dopiero się rozkręcają, ale dla skoczków pierwsza rywalizacja zaczęła się już teraz. Na czwartkowy wieczór 5 lutego zaplanowano po trzy sesje treningowe zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn. Treningi pań już za nami. Dwa z trzech wygrała Nika Prevc, a najlepszą z Polek była rzecz jasna Anna Twardosz (kolejno 18., 20. i 27. miejsce). Po nich przyszedł czas na pierwsze olimpijskie skakanie w wykonaniu panów.

REKLAMA







Zobacz wideo "Ludzie pisali okrutne rzeczy". Panczenistki przetrwały hejt i zdobyły medal [Reportaż]



Polacy ruszyli do boju w Predazzo. Bez szans na medale? Może. A może i nie?
Na liście startowej znalazło się rzecz jasna trzech Polaków. Kamil Stoch, Paweł Wąsek i Kacper Tomasiak zostali wybrania do reprezentowania nas w Predazzo. Największe nadzieje wiążemy rzecz jasna z występem tego ostatniego. O medal będzie oczywiście piekielnie trudno, ale pamiętna historia Wojciecha Fortuny z 1972 roku, czy choćby Dawida Kubackiego (brąz 4 lata temu) uczą nas, by w skokach niczego nie przesądzać. Co do samego obiektu, przed przebudową jego rekordzistą był Adam Małysz (107,5 m), ale teraz stare rekordy już nie obowiązują. A choćby gdyby obowiązywały, to teraz rozmiar obiektu to 107 metrów, więc osiągnięcie Polaka mogłoby zostać pobite.


Austriacka moc na I treningu. Polacy mocno zaczęli
Pierwszy trening był nieco bardziej wybrakowany, niż się wydawało, bo iż Słoweńców nie będzie, to wiedzieliśmy wcześniej. Natomiast poza nimi zabrakło też Włochów oraz Naokiego Nakamury. Nie zmienia to jednak faktu, iż z dwóch z trzech Polaków mogliśmy być zadowoleni. Kacper Tomasiak poleciał za 100. metr, a konkretnie 100,5 metra, co dało mu naprawdę dobrą (mimo braku Słowenii) 7. lokatę. kilka krócej, a dokładnie 99. metrów, uzyskał Paweł Wąsek. Dla niego 12. miejsce, również bardzo solidne. Niestety gorzej z Kamilem Stochem. On swoje ostatnie igrzyska zaczął od 92. metrów i 29. lokaty. I trening padł łupem Stefana Krafta, który poleciał 103 metry. Austriak wygrał jedyny w tym sezonie konkurs na normalnej skoczni w listopadzie w Falun.
Miejsca Polaków podczas I treningu:

7. Kacper Tomasiak - 100,5 m
12. Paweł Wąsek - 99 m
29. Kamil Stoch - 92 m




Fin zaszokował wszystkich! Polacy mogą być zadowoleni
O ile zwycięzca I treningu był dość standardowy i do przewidzenia, tak nad triumfatorem II byśmy tydzień myśleli i takiego byśmy nie wymyślili. Fin Vilho Palosaari zaskoczył wszystkich skokiem na 100. metr, który dał mu pierwsze miejsce ex aequo z Felixem Hoffmannem (103 m). Polacy tym razem w nieco innej kolejności, bo to Paweł Wąsek był najlepszym z naszych, zajmując 10. lokatę po skoku na 99,5 metra! Przy czym Kacper Tomasiak nieznacznie słabiej. 98,5 metra dało mu 11. miejsce. Ciut lepiej niż wcześniej skoczył Stoch, bo 94,5 metra oznaczało w II treningu 24. lokatę.
Miejsca Polaków na II treningu:

10. Paweł Wąsek - 99,5 m
11. Kacper Tomasiak - 98,5 m
24. Kamil Stoch - 94 m

Byliśmy zaskoczeni taką postawą Fina Palosaariego, ale on w III treningu skoczył jeszcze dalej! Tym razem 103,5 metra. Nie dało mu to kolejnego zwycięstwa, ale 3. miejsce owszem. Ostatnią sesję wygrał Kristoffer Eriksen Sundal skokiem na 102. metr. Nas cieszyła ciągła dobra postawa Kacpra Tomasiaka, który z mocnym wiatrem w plecy uzyskał 97. metrów i 9. miejsce. W każdym treningu mieliśmy Polaka w Top 10. Tym razem nieco dalej Paweł Wąsek, ale 97,5 metra wciąż niezły wynik (22. miejsce). Najsłabiej znów Kamil Stoch, tym razem 94,5 metra i 28. lokata.



Miejsca Polaków na III treningu:

9. Kacper Tomasiak - 97 m
22. Paweł Wąsek - 97,5 m
28. Kamil Stoch - 94,5 m
Idź do oryginalnego materiału