Oto co robi Iordanescu po odejściu z Legii. "Odkąd wróciłem z Polski..."

1 godzina temu
Od odejścia Edwarda Iordanescu z Legii Warszawa minęły prawie trzy miesiące. Ale Rumun na nudę w tym czasie nie narzeka. Były trener stołecznych zaczął udzielać eksperckich wywiadów nt. tamtejszej ligi. - To bardziej wyrównane rozgrywki niż kiedykolwiek - stwierdził Iordanescu.
Od czasu odejścia z Legii Warszawa Edward Iordanescu pozostaje bez pracy. Był łączony z powrotem do reprezentacji Rumunii, ale federacja na razie nie zdecydowała się na zmianę selekcjonera. 47-latek nie przejął także żadnego rumuńskiego zespołu.

REKLAMA







Zobacz wideo Mocne spięcie na linii Kosecki-Skorża. "Ty się, k***a, to przedszkola nadajesz!"



Tym zajmuje się Iordanescu po odejściu z Legii
Były selekcjoner rumuńskiej kadry ma teraz sporo czasu wolnego. Przyznał w najnowszym wywiadzie, iż ma teraz więcej czasu w śledzenie i analizowanie sytuacji w tamtejszej lidze. Jego zdaniem klubowa piłka w Rumunii notuje progres.
- Śledziłem naszą ligę jeszcze uważniej po powrocie z Polski. To bardziej wyrównane rozgrywki niż kiedykolwiek. Trwa zacięta walka o play-offy, dobrze wpływa ona na rywalizację - stwierdził Iordanescu w rozmowie ze "Sport Total FM".
Iordanescu poświęcił więcej miejsca trzem klubom, które dziś można uznać za największe w Rumunii. Mowa o CFR Cluj, Universitatei Krajowa i FCSB (dawna Steaua Bukareszt). W pierwszych dwóch były jesienią zawirowania na ławce trenerskiej.


Iordanescu ocenił sytuację rumuńskich potęg. Pracował w dwóch z nich
jeżeli chodzi o Cluj, to wszystko zaczęło się od odejścia Dana Petrescu w sierpniu z powodów zdrowotnych. Przejmujący po nim posadę Włoch Andrea Mandorlini nie poradził sobie, podziękowano mu po dziewięciu meczach. Dziś trenerem jest Daniel Pancu. Został nim dzień po tym, jak Iordanescu odszedł z Legii. To wykluczyło potencjalny powrót 47-latka, który dzisiaj bardzo chwali pracę Pancu (tylko jedna porażka w dziewięciu meczach).



- Wydaje się, iż CFR Cluj wraca do formy. Gratuluję kierownictwu i Danielowi Pancu, który gwałtownie odbudował drużynę - powiedział krótko.
Z kolei w Universitatei Krajowa trenerem jest dzisiaj Portugalczyk Filip Coelho. Zastąpił 11 listopada Mirela Radoia. Zdaniem Iordanescu Universitatea jest dziś najstabilniejszym zespołem w Rumunii. Ale uważa też, iż to zasługa przede wszystkim byłego trenera, a Coelho nie potrzebował zbyt wiele zmieniać.
- Najbardziej konkurencyjną drużyną jest w tej chwili Universitatea Krajowa. Żałuję, iż Mirel odszedł. Myślę, iż w dużej mierze to jego zasługa, ponieważ położył podwaliny pod tę drużynę. Krajowa wygląda dobrze i ma szansę na mistrzostwo. Zobaczymy, czy uda im się dotrwać do końca. Były lata, kiedy tak to wyglądało i ostatecznie tracili grunt pod nogami - skomentował. Universitatea Krajowa to jedyny klub z wyżej wymienionej trójki, którego Iordanescu nie prowadził.


Zmiany nie zaszły jedynie w FCSB, tam pewną posadę ma od marca 2023 r. Elias Charalambous. Ale Iordanescu nie sądzi, by w najbardziej utytułowanym klubie w Rumunii nagle było lepiej. - FCSB jest w kryzysie. Wydawało się, iż zaczyna odrabiać straty, ale tak naprawdę nie może wyjść z kryzysu - mówił Iordanescu, ubolewając nad sytuacją swojego byłego klubu.



Sam Iordanescu negocjuje z klubami ewentualną współpracę. Zainteresowane mają być zespoły z Półwyspu Arabskiego.
Zobacz też: Włosi ujawniają. To dlatego Zieliński zaczął tak dobrze grać
W tabeli ligi rumuńskiej Universitatea Krajowa prowadzi z dorobkiem 46 punktów po 23 meczach. Po piętach depczą jej dwa kluby z Bukaresztu - Rapid (45 pkt.) i Dinamo (44 pkt.). CFR Cluj jest dziewiąty (32 pkt.), a FCSB na 11. miejscu (31 pkt.).
Po 30 kolejkach liga rumuńska dzieli się na dwie grupy - mistrzowską (sześć zespołów) i spadkową (dziesięć drużyn).
Idź do oryginalnego materiału