Oto co polski koszykarz zrobił Donciciowi. Wszyscy widzieli

3 godzin temu
To była jednak z ikonicznych akcji meczu Polski ze Słowenią, to dzięki niej koszykarski świat dowiedział się, kim jest Andrzej Pluta. Syn byłej legendy polskiego basketu zakręcił Luką Donciciem w sposób, z którego słynie właśnie Słoweniec.
Były sekundy do końca trzeciej kwarty. Prowadziliśmy 57:49. Mieliśmy piłkę, ale kończył się czas akcji. Andrzej Pluta kozłował na wprost kosza. Obrońcy przed nim się zmienili, przed Polakiem znalazł się Luka Doncić, jeden z najlepszych koszykarzy na świecie. Słoweniec nie jest cenionym obrońcą, ale w ataku jest magikiem. A jednym z jego firmowych zagrań jest rzut po odskoczeniu do tytułu – praktycznie niemożliwy do zablokowania.


REKLAMA


Zobacz wideo Gortat imprezował z mężem Kim Kardashian. "Była opcja na pidżama party w rezydencji Playboya"


Pluta nie miał czasu, by kalkulować, czas się kończył, więc podjął decyzję dla siebie naturalną, wykonał swoją firmową akcję. Jaką? Rzut po odskoczeniu do tytułu, dokładnie taki sam, jak wykonuje Doncić. Bo jeżeli Słoweniec jest królem takich zagrań w NBA, to Pluta rządzi w tym elemencie w Polsce. 25-letni rozgrywający zrobił to świetnie, Doncić nie zdążył do niego doskoczyć. Po chwili strzeliła siatka, kibice w Spodku wyskoczyli z euforii do góry, Polska po 30 minutach pierwszego meczu EuroBasketu prowadziła 60:49.
Akcję Pluty przeciwko Donciciowi – właśnie dlatego, iż została wykonana przeciwko takiej gwieździe – zobaczyły tysiące kibiców koszykówki na świecie, w serwisie X.


Pluta w tej trzeciej kwarcie był znakomity, zdobył w niej aż 13 ze swoich 15 punktów. Gwiazdami meczu byli Jordan Loyd (32 punkty) i Mateusz Ponitka (23), ale Pluta znalazł się tuż za nimi. Debiutujący na EuroBaskecie koszykarz nieoczekiwanie stał się jednym z filarów zespołu, to także dzięki niemu Biało-Czerwoni pokonali Słowenię. Doncić grał jak zwykle, zdobył aż 34 punkty, ale momentami gotował się ze złości widząc, iż kilka może poradzić na rozkręconych gospodarzy.
Publiczność w Spodku momentami – także po akcjach Pluty – była w ekstazie, a na trybunach mecz oglądał Andrzej Pluta senior, były znakomity rozgrywający reprezentacji Polski, słynący z doskonałego rzucania za trzy punkty. Jakimi słowami opisze akcję syna przeciwko Donciciowi? – Rzut po odskoku, tzw. step back, może wyglądać na trudny, ale dla zawodników na najwyższym poziomie jest to normalna akcja. Mając pewien zasób umiejętności, robisz to automatycznie. Szukają miejsca do rzutu, odskakują w bok lub do tytułu i rzucają. Fajnie, iż Andrzej trafił – mówi Sport.pl Pluta senior.


I dodaje, iż dla jego syna od lat jest to rzut naturalny. – Andrzej już jako młody gracz interesował się rzucaniem samym w sobie. Oglądał dużo NBA, podglądał innych graczy, w wieku 13 lat próbował rzucać w ten sposób – czy to w rozgrywkach młodzieżowych w Polsce, czy w Hiszpanii. Można powiedzieć, iż te umiejętności nabył już dawno temu, ale oczywiście cały czas je szlifuje. Ale podkreślę – jego to interesuje i to jest bardzo ważne. Zawodnik musi wciąż ćwiczyć, szlifować, obserwować i słuchać trenerów – dodaje Pluta.
Andrzej junior jest wychowankiem TKM Włocławek, ale gdy miał 14 lat, jego rodzice podjęli decyzję o wyjeździe do Hiszpanii. Pluta senior uznał, iż synowie – pozostało o dwa lata młodszy od Andrzeja Michał – potrzebują impulsu do rozwoju w lepszym koszykarsko kraju. Pluta junior na Półwyspie Iberyjskim spędził sześć lat. Grał w młodzieżowych zespołach Estudiantes Madryt, w Betisie Sewilla zadebiutował w hiszpańskiej ekstraklasie – miał wówczas 16 lat, pięć miesięcy i 24 dni. Potem grał w Ourense w drugiej lidze i w końcu w 2020 roku, w wieku 20 lat, wrócił do Polski. Trafił do Anwilu Włocławek.


W minionym sezonie Pluta stał się już gwiazdą polskiej ekstraklasy. Grając w mistrzowskiej Legii przeobraził się z rozgrywającego nastawionego na rzut, w gracza, który myśli o zespole i szuka dobrych podań. Ale nie zapomina przy tym o rzucie, co widzieliśmy w czwartek przeciwko Słowenii.
Kolejne wyzwania przed Plutą i reprezentacją Polski? Piątek na EuroBaskecie jest dniem przerwy, a w sobotę Biało-Czerwoni zagrają przeciwko Izraelowi, który w pierwszym spotkaniu pewnie pokonał Islandię. W katowickiej grupie D grają też Francja i Belgia, a do 1/8 finału awansują cztery z sześciu drużyn.
Idź do oryginalnego materiału