Transfer Jordiego Sancheza do Pogoni Szczecin wywołał ostrą wymianę zdań między Alexem Haditaghim a Jarosławem Królewskim. W odpowiedzi na zarzuty dotyczące sposobu pozyskania napastnika padły osobiste przytyki i zapowiedź kroków prawnych. Pojawiło się choćby nawiązanie do Hogwartu.
Jarosław Królewski poinformował, iż Pogoń wpłaciła w imieniu Jordiego Sancheza kwotę wynikającą z klauzuli odejścia. Wisła ma otrzymać kilkaset tysięcy euro za piłkarza sprowadzonego bez odstępnego zaledwie pół roku wcześniej. Jednak zastrzeżenia szefa krakowskiego klubu dotyczą sposobu przeprowadzenia całej operacji.
Królewski zarzucił naruszenie zasad kontaktowania się z zawodnikiem, a ocenę sprawy pozostawił komisji dyscyplinarnej. Jednocześnie zaznaczył, iż ewentualne rozstrzygnięcie nie zatrzyma transferu. Przekonywał również, iż Wisła była przygotowana na odejście napastnika.
Haditaghi odpowiada. W tle Harry Potter i Hogwart
Alex Haditaghi odpowiedział obszernym wpisem, w którym odrzucił oskarżenia i przeszedł do osobistej polemiki. Jego zdaniem Pogoń skorzystała z możliwości zapisanej w umowie zawodnika, a Wisła otrzymała należne pieniądze. Dlatego uznał sprawę transferu za zamkniętą.
Przedstawiciel szczecińskiego klubu przekonywał, iż nie należy umieszczać w kontraktach klauzul, których wykorzystania później się nie akceptuje. Przy okazji zadeklarował, iż takich zapisów nie mają zawodnicy Pogoni, ponieważ pozostawałoby to sprzeczne z polityką klubu.
Następnie odniósł się do słów Królewskiego o programistach myślących pięć kroków naprzód. Sytuację określił jako błąd w kodzie, a do dyskusji wplótł także Harry’ego Pottera. W jego ocenie choćby fikcyjny czarodziej nie zmieni faktu, iż klauzula została wykorzystana, a pieniądze trafiły do Wisły.
Najbardziej charakterystyczną puentę zostawił jednak na koniec. W tłumaczeniu wpisu widocznym na platformie X czytamy: „Do tego czasu oszczędzaj te zaklęcia dla Hogwartu”.
Zarzut dotyczący Holewińskiego i zapowiedź kroków prawnych
Na tym odpowiedź się nie skończyła. Haditaghi przywołał również sprawę Axela Holewińskiego. Według jego relacji Królewski prowadził wcześniej rozmowy i negocjacje z zawodnikiem związanym kontraktem z Pogonią.
Haditaghi twierdzi, iż posiadał dowody tych kontaktów i skonfrontował z nimi szefa Wisły. Utrzymuje również, iż Królewski przeprosił, a konflikt został wówczas załatwiony prywatnie. To jednak relacja jednej strony. W przekazanej wymianie wpisów nie przedstawiono materiałów pozwalających zweryfikować ten zarzut.
Ponadto Haditaghi zadeklarował gotowość do obrony działań Pogoni przed PZPN. Zapowiedział też podjęcie kroków prawnych, jeżeli Królewski przekroczy granicę i będzie rozpowszechniał fałszywe oskarżenia lub treści naruszające jego dobre imię.
Transfer i sposób jego przeprowadzenia to dwa wątki sporu
Choć odpowiedź Haditaghiego koncentruje się na wykorzystaniu klauzuli, Królewski w swoim wpisie nie podważał skuteczności jej uruchomienia. Wprost przyznał, iż transfer dojdzie do skutku. Kwestionował natomiast sposób kontaktowania się z napastnikiem.
To istotne rozróżnienie, bo obaj przedstawiają spór z innej perspektywy. Szef Wisły domaga się oceny postępowania przy pozyskaniu piłkarza, natomiast Haditaghi odpiera zarzuty i podkreśla realizację zapisów kontraktu. Sama wymiana ostrych wpisów nie rozstrzyga, czy doszło do naruszenia zasad.

2 dni temu
















