"Najpierw Luis Suarez zdzielił Jana Bednarka łokciem po żebrach (nie dostał choćby żółtej kartki za to), przez co mocno go przytkało. Zaś pod koniec pierwszej połowy ten sam piłkarz wepchnął Polaka pod wychodzącego do piłki bramkarza. Impet był taki, iż choćby ktoś tak twardy został znokautowany. Bednarek musiał opuścić murawę" - relacjonował Bartosz Królikowski ze Sport.pl. Polski defensor doznał kontuzji w półfinale Pucharu Portugalii i jak na razie nie wiadomo, kiedy wróci na boisko.
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki o reprezentancie Polski: Urban uratował mu karierę. Nie dało się go przejść
Prezes FC Porto grzmi. Żąda surowej kary dla oprawcy Jana Bednarka
Incydent z Bednarkiem mocno zirytował sztab FC Porto. - Powtórki były bardzo wyraźne. Bednarek został uderzony bez piłki tylko po to, by odnieść kontuzję. To niewiarygodne zachowanie - mówił Francesco Farioli, trener portugalskiej ekipy. - Do władz ligi należy podjęcie odpowiednich działań, ponieważ było to zachowanie wyraźnie niesportowe - dodawał. Czy Suarez zostanie ukarany?
FC Porto zrobi wszystko, by tak się stało, o czym tuż po meczu przekonywał prezes klubu. - Tak, oczywiście, planujemy złożyć skargę - deklarował Andre Villas-Boas, cytowany przez record.pt. Działacz będzie domagał się surowej kary. - Chciałbym wiedzieć, czy Suarez otrzyma karę zawieszenia na cztery mecze, czy też ligę portugalską można porównać do ligi chińskiej - mówił ironicznie. Podkreślał też, iż Sporting "to drużyna, której ciągle wszystko uchodzi płazem", a która wywiera mocną presję na sędziów.
Zobacz też: Fatalne wieści dla Barcelony. Kolejni piłkarze kontuzjowani.
Co z powołaniem Bednarka na baraże o MŚ 2026?
Dla polskich kibiców najważniejsze jest jednak to, jak poważnego urazu nabawił się Bednarek. Przecież już pod koniec marca odbędą się baraże mistrzostw świata 2026. Biało-Czerwoni zagrają z Albanią i ewentualnie z Ukrainą bądź Szwecją. Nie ulega wątpliwości, iż Bednarek był szykowany przez Jana Urbana do pierwszego składu. A wszystko za sprawą kapitalnych występów w barwach FC Porto. Trzymajmy kciuki, by kontuzja stopera nie okazała się poważna i mógł zagrać już w kolejnych spotkaniach portugalskiej drużyny. niedługo przejdzie rezonans, który powinien wszystko wyjaśnić.
Rewanż półfinału Pucharu Portugalii odbędzie się dopiero 22 kwietnia. W najbliższym meczu Porto zmierzy się na wyjeździe z Benfiką Lizbona. Początek w niedzielę 8 marca o godzinie 19.00.

2 godzin temu














