Ostrovia ma nowego zawodnika! To transfer z Torunia

speedwaynews.pl 2 godzin temu

Karuzela transferowa w rozgrywkach młodzieżowych nie zwalnia tempa. Włodarze Moonfin Magnus Ostrowa Wielkopolskiego dopięli kolejną niezwykle istotną transakcję, która ma zabezpieczyć przyszłość klub. Nowym zawodnikiem wielkopolskiej drużyny w klasie 500R został oficjalnie ogłoszony Dorian Biedrzycki, co potwierdził już w swoim najnowszym komunikacie Główny Komitet Sportu Żużlowego (GKSŻ). Młody zawodnik zmienia otoczenie klubowe i przenosi się do Ostrowa Wielkopolskiego z Torunia, gdzie dotychczas rozwijał swoje żużlowe rzemiosło. Zmiana ta ma mu pomóc w zbieraniu regularnych startów w rozgrywkach młodzieżowych na pełnowymiarowych torach.

W 2019 roku z powodzeniem zaprezentował się szerszej publiczności, zwyciężając w rywalizacji najmłodszej klasy pięćdziesięciu centymetrów sześciennych podczas drugiej edycji gdańskiego Speedway Campu, a także zdobywając czternaście punktów w zmaganiach drużynowych pod egidą PGE Speedway Camp. Po latach zbierania doświadczeń i ważnych szlifów na mniejszych pojemnościach, między innymi w klasie 85-140cc, młody zawodnik wkroczył w zupełnie nowy etap kariery. Pod koniec kwietnia poprzedniego roku na torze w Toruniu Dorian Biedrzycki pomyślnie przebrnął przez trudny egzamin i oficjalnie uzyskał licencję żużlową w klasycznej kategorii 500R.

Od tamtej pory jego nazwisko regularnie pojawiało się w ogólnopolskich zawodach młodzieżowych, w tym w Drużynowym Pucharze Ekstraligi, Indywidualnym Pucharze Ekstraligi czy Pucharze GKSŻ, wobec czego chłopak nie mógł narzekać na brak cennej jazdy. W bieżącym sezonie jego nazwisko całkowicie zniknęło jednak z radarów kibiców, a fani zastanawiali się, co dzieje się z utalentowanym nastolatkiem. Teraz karty zostały odkryte i wiemy już wszystko.

Przejście do Moonfin Magnus Ostrowa Wielkopolskiego to dla Biedrzyckiego szansa na otwarcie nowego, ekscytującego rozdziału w klasie pięciuset centymetrów. Ostrowski ośrodek słynie w całej Polsce z doskonałej pracy z młodzieżą i dawania szans perspektywicznym zawodnikom. Dla świeżo upieczonego licencjata może być to idealny bodziec do szybkiego podnoszenia swoich umiejętności i regularnego punktowania w imprezach młodzieżowych. O tym, jak potoczą się jego pierwsze starty w nowych barwach, przekonamy się już podczas najbliższych rund juniorskich na zapleczu ligowym.

Idź do oryginalnego materiału