Ostatni wyścig sezonu na 19. miejscu. Patrycja Sowa walczyła w Jerez mimo awarii motocykla

rallypl.com 1 godzina temu

Patrycja Sowa ma za sobą pierwszy pełny sezon w Motocyklowych Mistrzostwach Świata Kobiet WorldWCR. Ostatnia runda odbyła się na torze Circuito de Jerez – Ángel Nieto w Hiszpanii. 20-letnia Polka zajęła 19. miejsce w kwalifikacjach Superpole, dwukrotnie uzyskała 13. czas w porannych rozgrzewkach, a w niedzielnym wyścigu dojechała do mety na 19. pozycji. Sobotnią rywalizację zakończyła na 23. miejscu po karze za falstart.

Superpole i tempo w rozgrzewkach w Jerez

Od początku weekendu Patrycja Sowa pracowała nad tempem i ustawieniami motocykla. W piątkowej sesji Superpole zajęła 19. miejsce w stawce 26 zawodniczek. Taki wynik dawał szansę na przesunięcie się w kierunku punktowanych pozycji w wyścigach.

Sobota zaczęła się dobrze. W porannej rozgrzewce Polka uzyskała 13. czas, co pokazywało, iż może walczyć o punkty.

Falstart i dwa Long Lapy w sobotnim wyścigu

Pierwszy wyścig weekendu skomplikował się zaraz po starcie. Za przedwczesne ruszenie z pola startowego sędziowie nałożyli na Patrycję Sowę karę dwóch przejazdów przez Long Lap. Dodatkowy dystans kosztował ją około 8 sekund i odciął od grupy jadącej w czołówce.

Zawodniczka utrzymywała dobre tempo do samej mety. Na ostatnim okrążeniu, na zużytych oponach, uzyskała czas 1:53.0. Sobotni wyścig ukończyła na 23. pozycji.

Problemy ze skrzynią biegów w niedzielę

W niedzielnej rozgrzewce Polka powtórzyła wynik z soboty i ponownie była 13. Do drugiego wyścigu przystąpiła bez kar.

Tym razem kłopoty sprawił motocykl. Z powodu problemu ze skrzynią biegów Patrycja Sowa dwukrotnie spóźniła hamowanie i tylko w ostatniej chwili uniknęła wyjazdu w żwir. Straciła przez to kontakt z grupą walczącą o 13. miejsce. Do końca wyścigu walczyła o pozycje i linię mety ostatniego tegorocznego startu przecięła na 19. miejscu.

W debiutanckim sezonie Motocyklowych Mistrzostw Świata Kobiet WorldWCR Patrycja Sowa zgromadziła 6 punktów. W klasyfikacji generalnej zajęła 24. miejsce wśród 29 sklasyfikowanych zawodniczek.

– Sobota była dla mnie trudnym dniem – jasne, iż błędy zdarzają się każdemu, szkoda, iż ten był bardzo bolesny. Niestety popełniłam falstart i kara dwóch Long Lapów kosztowała mnie extra 8 sekund, przez co straciłam kontakt z grupą. Mimo to walka o top 15 wcześniej dawała sporo frajdy, a ostatnie okrążenie pokazało moje realne tempo – 1:53.0 na zużytej oponie to powód do satysfakcji. Gdyby nie problemy ze skrzynią biegów, w niedzielę też mogłoby być lepiej – cóż, awarie są nieodłączną częścią motorsportu. Cały ten sezon był mimo wszystko niesamowitą i szaloną przygodą. Bardzo dziękuję wszystkim kibicom i partnerom za ogromne wsparcie na każdym kroku! – podsumowała Patrycja Sowa.

Idź do oryginalnego materiału