Memoriał Janusza Kusocińskiego kończył sezon dla większości polskich lekkoatletów, którzy jeszcze zdecydowali się wziąć w nim udział. Bo druga połowa września to już raczej nie jest czas na bicie rekordów, gdy impreza docelowa odbyła się miesiąc wcześniej. Niemniej na Stadionie Śląskim nie zabrakło świetnej rywalizacji, ale i wartościowych rezultatów. Spodziewano się takich po rywalizacji Pawła Fajdka z Mychajło Kochanem, Polak pokonał brązowego medalistę olimpijskiego z Paryża. Mało tego, w ostatniej próbie uzyskał minimum na przyszłoroczne MŚ w Pekinie.