Ledwo się 2026 rok zaczął, a z Jeleną Ostapenko już nie można się nudzić. Łotyszka odpadła już w I rundzie turnieju rangi WTA 500 w Adelajdzie. Jednak sposób, w jaki to zrobiła, był zaskakujący. "Prześladowczyni" Igi Świątek prowadziła już 5:0, a potem 5:1, 40:15 w pierwszym secie z Terezą Valentovą. Jednak wtedy coś się w jej grze kompletnie zepsuło, a w połączeniu z problemami zdrowotnymi wyszło tak, iż Ostapenko poddała się w połowie drugiej partii.