Zupełnie inne nastroje panowały w środę w Kielcach i Płocku, choć przecież nasze eksportowe ekipy kończyły dziś pierwszy etap w Lidze Mistrzów. "Nafciarze" nie byli pewni awansu, musieli wygrać z HBC Nantes - i tego zresztą dokonali. A Industria wiedziała już, iż w drugim etapie i tak wystąpi, a jej mecz z Kolstad Håndball może wyglądać jak... sparing. Mistrz Norwegii walczył jednak o to, by choć w jednym spotkaniu coś zdobyć, nie nie skończyć zmagań z zerem. Tymczasem ósme spotkanie ekip z Kielc i Trondheim znów zakończyło się tak samo, wygraną Industrii. Tym razem 40:35 (19:16).